Przejdź do treści
Free EU shipping on orders €159+
4.85★ average rating - 5000+ Orders
3-month warranty on every item

Korozja styków baterii: Bezpieczny sposób na przywrócenie zasilania w klasycznym aparacie

przez Jens Bols 0 komentarzy
Battery Contact Corrosion: The Safe Way to Restore Power to a Vintage Body - OldCamsByJens

Wszyscy to znamy. Przechadzasz się po sklepie z używanymi rzeczami, przeglądasz wyprzedaż garażową lub otwierasz paczkę z podejrzanej aukcji internetowej. Dostrzegasz piękny, vintage aparat — może to stary Olympus rangefinder lub klasyczny Canon SLR. Migawka działa, obiektyw jest w większości czysty, a korpus wygląda jak nowy. Potem, z lekkim podekscytowaniem, otwierasz drzwiczki na baterie.

I oto jest. Przerażająca niebiesko-biała, kredowa skorupa wszędzie. Komora baterii wygląda, jakby eksplodował w niej mały Smerf. Same baterie spuchły i zespoliły się z kontaktami, całkowicie martwe.

To moment, który łamie serce każdemu fotografowi analogowemu. Wiele osób widząc korozję po kwasie z baterii od razu zakłada, że aparat jest do wyrzucenia, zamieniając potencjalnie niesamowite narzędzie w ciężki ciężarek do papieru. Ale jako ktoś, kto przywrócił do życia dziesiątki „martwych” aparatów, mogę powiedzieć, że korozja po baterii rzadko oznacza wyrok śmierci. Z odrobiną cierpliwości, podstawową domową chemią i delikatnym podejściem możesz całkowicie bezpiecznie przywrócić zasilanie temu vintage’owemu korpusowi.

Chemia niebieskiej skorupy

Zanim zaczniemy szorować, warto wiedzieć, z czym tak naprawdę mamy do czynienia. Większość ludzi nazywa to „kwasem z baterii”, ale jeśli masz do czynienia z vintage’owymi aparatami, zwykle są to stare baterie alkaliczne. Ta skorupa, która wycieka z baterii alkalicznych, wcale nie jest kwasem — to wodorotlenek potasu, który jest silną zasadą.

Jako że jest to substancja zasadowa, próba czyszczenia jej samą wodą lub alkoholem izopropylowym od razu niewiele da. Sekretem łatwego rozpuszczenia tej paskudnej skorupy jest jej zneutralizowanie łagodnym, domowym kwasem. To ten sam eksperyment z wulkanem, który pewnie robiłeś w gimnazjum, tylko zastosowany do delikatnego sprzętu optycznego.

Zbieranie zestawu do renowacji

Nie musisz kupować drogich, specjalistycznych środków chemicznych, by rozwiązać ten problem. Prawdopodobnie masz już wszystko, czego potrzebujesz, w kuchni i łazience. Oto co powinieneś przygotować, zanim zaczniesz rozbierać aparat.

  • Destylowany biały ocet: To nasz magiczny kwas neutralizujący. W razie potrzeby sprawdzi się też sok z cytryny, ale ocet jest tańszy i zostawia mniej lepkiego cukrowego osadu.
  • Alkohol izopropylowy o wysokim stężeniu: Chcemy 90% lub więcej. Użyjemy go do oczyszczenia po reakcji chemicznej z octem.
  • Patyczki bawełniane: Weź ich sporo. Te na drewnianych trzonkach są świetne, jeśli je masz, ale zwykłe plastikowe lub papierowe też się sprawdzą.
  • Drewniane wykałaczki: Idealne do zeskrobywania twardej skorupy bez rysowania metalowych kontaktów pod spodem.
  • Mały śrubokręt płaski: Na wypadek, gdyby stara bateria była naprawdę zaklinowana.
  • Rękawiczki gumowe: Wodorotlenek potasu może podrażniać skórę, więc lepiej nie dotykać łuszczącego się proszku bezpośrednio.

Krok po kroku: czyszczenie kontaktów

Krok 1: Wyjmij zużyte baterie

Czasem stare baterie wysuwają się łatwo, ale często są spuchnięte i mocno przylegają do ścianek komory baterii. Załóż rękawiczki. Nie próbuj ich gwałtownie wyciągać, jeśli są zaklinowane. Zamiast tego użyj małego śrubokręta lub wykałaczki, by delikatnie je poluzować. Bądź bardzo ostrożny, by nie naciskać na zawias plastikowych drzwiczek baterii, bo plastik w vintage’owych aparatach z lat 80. i 90. może być bardzo kruchy. Gdy już je wyjmiesz, włóż zużyte baterie do plastikowej torby i oddaj do recyklingu.

Krok 2: Suche czyszczenie

Zanim użyjemy jakichkolwiek płynów, chcemy usunąć jak najwięcej luźnych zanieczyszczeń. Trzymaj aparat do góry nogami, aby grawitacja ściągnęła proszkowe płatki na stół, zamiast wpadać głębiej do korpusu. Użyj suchej drewnianej wykałaczki, by delikatnie zeskrobać największą skorupę z metalowej sprężyny i płaskich kontaktów. Następnie przetrzyj suchym patyczkiem bawełnianym, by usunąć resztki.

Krok 3: Musowanie octu

Teraz najprzyjemniejsza część. Zanurz patyczek bawełniany w białym occie. To bardzo ważne: wyciśnij nadmiar płynu o brzeg kubka lub palcami. Patyczek powinien być wilgotny, nie ociekający. Absolutnie nie chcesz, by ocet spływał luzem do wewnętrznych przewodów aparatu.

Delikatnie dotykaj wilgotnym patyczkiem niebieskiej skorupy. Usłyszysz ciche skwierczenie i zobaczysz bąbelki. To kwas neutralizuje wyciek alkaliczny. Odczekaj kilka sekund, potem wytrzyj. Weź świeży patyczek, dodaj trochę octu i powtórz. Kontynuuj, aż musowanie całkowicie ustanie, a na sprężynie i płaskim terminalu znów zobaczysz błyszczący metal.

Krok 4: Czyszczenie i osuszanie

Ocet to głównie woda, a woda to wróg elektroniki aparatu. Gdy kontakty są czyste i błyszczące, musimy usunąć wszelkie ślady octu. Zanurz świeży patyczek w alkoholu izopropylowym o wysokim stężeniu. Znów odsącz nadmiar, by nie kapał. Przetrzyj dokładnie wnętrze komory baterii i mocno wyszoruj metalowe kontakty. Alkohol zmyje resztki octu, a potem szybko odparuje, zabierając ze sobą wilgoć i pozostawiając komorę suchą jak pieprz.

Krok 5: Test i rozwiązywanie problemów

Pozostaw drzwiczki baterii otwarte na około dziesięć minut, by wszystko dobrze wyschło. Następnie włóż świeży komplet odpowiednich baterii, zamknij drzwiczki i włącz aparat. Jeśli usłyszysz satysfakcjonujący szum ładowania kondensatora lampy błyskowej lub zobaczysz, jak miernik światła ożywa, gratulacje! Właśnie uratowałeś aparat.

Jeśli aparat się nie włącza, sprawdź jeszcze raz kontakty. Czasem sprężyna baterii koroduje tak bardzo, że traci napięcie lub nawet odłamuje się jej mały kawałek na końcu, przez co nie ma dobrego fizycznego kontaktu z nową baterią. Klasycznym trikiem fotografów jest złożenie bardzo małego kwadratu folii aluminiowej i włożenie go między baterię a skróconą sprężynę. Wypełnia to lukę i doskonale przewodzi prąd.

Zapobieganie przyszłym katastrofom

Gdy już przywrócisz aparat po wycieku baterii, zrozumiesz, jak łatwo można całkowicie uniknąć tego problemu. Złota zasada fotografii analogowej brzmi: jeśli nie zamierzasz używać aparatu przez ponad miesiąc, wyjmij baterie. To zajmuje dziesięć sekund i gwarantuje, że aparat będzie bezpieczny podczas przechowywania.

Ta zasada nie dotyczy tylko korpusów aparatów. Mierniki światła i lampy błyskowe są znane z tego, że chowają martwe, cieknące baterie, bo często wrzucamy je do szuflady i zapominamy o nich aż do kolejnej dużej sesji.

Gotowy, by powiększyć swoją kolekcję?

Choć naprawa skorodowanego aparatu z okazji jest bardzo satysfakcjonująca, czasem aparat jest już zbyt zniszczony, albo wolisz sprzęt, który jest gotowy do użycia zaraz po wyjęciu z pudełka. Jeśli szukasz sprzętu, który został już sprawdzony, wyczyszczony i jest gwarantowany do bezproblemowej pracy, gorąco polecam przeglądanie naszego sprawdzonego asortymentu. Niezależnie od tego, czy szukasz kieszonkowego point and shoot na imprezy, w pełni manualnego, mechanicznego SLR, czy chcesz sprawdzić naszą ofertę vintage’owych lamp błyskowych, które podniosą poziom twojej nocnej fotografii, mamy coś dla ciebie. Pominięcie dramatów z kwasem z baterii i od razu przejście do robienia zdjęć to zawsze świetne uczucie.

This article is translated from English. If there are any mistakes in the translation, please view the English original here .
Poprzedni wpis
Następny wpis

Zostaw komentarz

Wszystkie komentarze na blogu są sprawdzane przed publikacją

Dziękujemy za subskrypcję!

Ten e-mail został zarejestrowany!

Kup ten styl

Wybierz opcje

Opcja edycji
Back In Stock Notification

Wybierz opcje

this is just a warning
Wózek sklepowy
0 rzeczy