Luksomierze: Kiedy naprawdę ich potrzebujesz?
Wszyscy to znamy. Właśnie załadowałeś świeżą, nieco za drogą rolkę filmu 120 do pięknego, starego aparatu, który kupiłeś na targu staroci. Wychodzisz na zewnątrz, kadrujesz przepiękny portret przyjaciela na tle popołudniowego słońca, a potem nagle zamarzasz. Patrzysz na aparat, patrzysz na światło i zadajesz sobie pytanie: chwila, na jaką wartość ustawić czas naświetlania?
Lęk przed ekspozycją to bardzo realna część fotografowania na filmie, zwłaszcza gdy dopiero zaczynasz lub przechodzisz z cyfrowego aparatu. Aparaty cyfrowe prowadzą nas za rękę dzięki histogramom na żywo, podglądom ekspozycji w czasie rzeczywistym i czujnikom, które praktycznie widzą w ciemności. W przypadku filmu musisz po prostu zaufać ustawieniom, nacisnąć migawkę i poczekać kilka dni, by zobaczyć, czy wyszedł majstersztyk, czy zamazany, niedoświetlony bałagan.
Tu właśnie wchodzi w grę pomiar światła. Ale czy naprawdę musisz kupować dedykowany zewnętrzny ekspozymetr? Czy ten wbudowany w aparat wystarczy? A co z darmowymi aplikacjami na telefon? Rozłożymy na czynniki pierwsze realistyczne sytuacje, w których zewnętrzny ekspozymetr jest zbawieniem, różne sposoby pomiaru światła i kiedy możesz po prostu zaufać aparatowi.
Wbudowany ekspozymetr: stary, niezawodny (zazwyczaj)
Jeśli fotografujesz większością klasycznych lustrzanek od lat 70. XX wieku, istnieje duża szansa, że masz już całkiem solidny ekspozymetr wbudowany w korpus aparatu. Nazywa się to pomiarem przez obiektyw (TTL). Mierzy światło odbite od fotografowanego obiektu i daje odczyt.
W 80 procentach codziennej fotografii ten wbudowany ekspozymetr jest całkowicie wystarczający. Jeśli fotografujesz na zewnątrz w dość jasny dzień, robiąc zdjęcia ulic, standardowych krajobrazów lub dobrze oświetlonych scen, wewnętrzny mózg aparatu zwykle da ci wystarczająco dokładne wskazania, zwłaszcza jeśli używasz filmu negatywowego, który ma dużą tolerancję na prześwietlenie.
Jednak wbudowane ekspozymetry mają dwa poważne ograniczenia. Po pierwsze, łatwo dają się zmylić trudnym oświetleniem. Ponieważ mierzą światło odbite od obiektu, zakładają, że cały świat ma średnią szarość (często określaną jako 18% szarości środkowej). Jeśli spróbujesz zrobić zdjęcie przyjacielowi stojącemu na tle jasnej, zaśnieżonej góry, ekspozymetr aparatu wpada w panikę. Widzi jasny śnieg, zakłada, że świat jest zbyt jasny i każe niedoświetlić zdjęcie. Efekt? Szary śnieg i mocno zacieniony przyjaciel.
Drugim ograniczeniem jest wiek. Aparaty vintage są z definicji stare. Wiele z nich korzysta z ogniw CdS (siarczek kadmu), które powoli się zużywają przez dziesięciolecia. Czasem stare okablowanie się psuje, albo aparat wymaga starej baterii rtęciowej, zakazanej w latach 90., a nowoczesne zamienniki nie dają takiego samego napięcia. Gdy nie możesz ufać ekspozymetrowi w aparacie, musisz szukać pomocy na zewnątrz.
Rodzaje zewnętrznych ekspozymetrów
Gdy zaczniesz szukać dedykowanego ekspozymetru, najczęściej spotkasz trzy główne terminy: refleksyjny, padający i punktowy. Brzmi skomplikowanie, ale jest całkiem proste, gdy się w to wgryziesz.
Pomiar refleksyjny
To dokładnie ten sam pomysł co ekspozymetr w twoim aparacie, ale w przenośnym urządzeniu. Celujesz ekspozymetrem w obiekt z miejsca, w którym stoisz, mierzy światło odbite i podaje ustawienia. Szczerze mówiąc, jeśli używasz zewnętrznego ekspozymetru tylko w trybie refleksyjnym, nie zyskujesz wielkiej przewagi nad działającym ekspozymetrem w aparacie, może poza nieco dokładniejszym czujnikiem.
Pomiar padający
To prawdziwa rewolucja i główny powód, dla którego większość fotografów filmowych kupuje przenośny ekspozymetr. Poznasz go po małej białej plastikowej kopule (zwanej lumisferą) nad czujnikiem. Zamiast mierzyć światło odbite od obiektu, pomiar padający mierzy światło padające bezpośrednio na obiekt.
Używasz go, podchodząc do fotografowanego obiektu, trzymając ekspozymetr tuż przed nim, kierując białą kopułę dokładnie w stronę, gdzie będzie twój aparat, i robisz odczyt. Ponieważ mierzy faktyczne światło padające na scenę, nie obchodzi go, czy twój przyjaciel ma czarny płaszcz czy białą sukienkę. Nie obchodzi go, czy za nimi jest jasny śnieg. Po prostu podaje dokładną ekspozycję dla światła padającego w tym konkretnym miejscu. Przy portretach to niemal oszustwo, bo jest tak niesamowicie dokładny.
Pomiar punktowy
Ekspozymetry punktowe to bardzo wyspecjalizowane ekspozymetry refleksyjne. Podczas gdy zwykły ekspozymetr refleksyjny robi średni odczyt z szerokiego obszaru, ekspozymetr punktowy patrzy przez malutki, precyzyjny otwór (zwykle tylko 1 stopień pola widzenia). Pozwala to stanąć daleko od obiektu, spojrzeć przez wizjer ekspozymetru i zmierzyć dokładne światło padające tylko na jeden malutki fragment sceny, na przykład pojedynczy kamień w rozległym krajobrazie lub jasną stronę twarzy na ciemnej scenie.
Ekspozymetry punktowe są szeroko stosowane przez fotografów krajobrazu, którzy fotografują film wielkoformatowy i wiernie stosują System Strefowy, precyzyjnie umieszczając cienie i światła dokładnie tam, gdzie chcą na negatywie. Jeśli fotografujesz tylko okazjonalnie ulicę, ekspozymetr punktowy może cię trochę spowolnić.
Czy naprawdę go potrzebujesz?
Jeśli masz tylko jeden w pełni funkcjonalny aparat 35mm z działającym ekspozymetrem i fotografujesz okazjonalnie w weekendy, szczerze mówiąc, prawdopodobnie nie potrzebujesz zewnętrznego ekspozymetru. Możesz być całkiem zadowolony bez niego.
Ale są sytuacje, w których zakup zewnętrznego ekspozymetru to najlepsza rzecz, jaką możesz zrobić dla swojej pasji:
- Fotografujesz całkowicie manualnymi, starszymi aparatami. Jeśli właśnie kupiłeś piękny aparat dwuobiektywowy z lat 50., stary Leica rangefinder lub Hasselblad bez pryzmatu z ekspozymetrem, potrzebujesz sposobu na pomiar światła. Przenośne ekspozymetry całkowicie odblokowują radość z używania tych ściśle mechanicznych maszyn.
- Fotografujesz w studio. Jeśli używasz lamp studyjnych lub ciężkich zestawów błyskowych, wbudowany ekspozymetr aparatu jest bezużyteczny, bo światło jeszcze nie zadziałało. Potrzebujesz dedykowanego ekspozymetru z trybem „flash” lub „kabel”, by zmierzyć błysk światła przed zrobieniem zdjęcia.
- Chcesz mieć idealnie spójne portrety. Korzystając z pomiaru padającego tuż przy twarzy modela, zapewniasz idealną ekspozycję tonów skóry za każdym razem, niezależnie od tła.
Aplikacje kontra dedykowany sprzęt
Często słyszę to pytanie od znajomych zaczynających przygodę: czy mogę po prostu użyć aplikacji ekspozymetru na iPhonie? Krótka odpowiedź brzmi: tak. Aplikacje na smartfony wykorzystują aparat telefonu do refleksyjnego pomiaru sceny, a niektóre mają bardzo dobrze zaprojektowane interfejsy.
Jeśli masz ograniczony budżet lub dopiero testujesz aparat bez ekspozymetru, zdecydowanie zacznij od darmowej aplikacji. Jednak z czasem wielu fotografów uważa aplikacje za nieco frustrujące. Odblokowywanie telefonu, przełączanie się do aplikacji, czekanie na inicjalizację aparatu i szybkie rozładowywanie baterii podczas długiego spaceru fotograficznego szybko się nudzi.
Dedykowany przenośny ekspozymetr działa natychmiast. Jest stworzony do jednego zadania, bateria praktycznie nigdy się nie kończy, a fizyczne przyciski po prostu pasują, gdy fotografujesz analogowo. Poza tym prawie wszystkie aplikacje na telefon ograniczają się do pomiaru refleksyjnego. Jeśli chcesz magii pomiaru padającego z białą kopułą, naprawdę potrzebujesz fizycznego sprzętu.
Budowanie zestawu
Rozbudowa torby fotograficznej to nie tylko gromadzenie kolejnych obiektywów. Obok dobrych pasków i solidnych toreb, dodanie niezawodnych akcesoriów fotograficznych, takich jak solidny zewnętrzny ekspozymetr, może całkowicie zmienić twoje podejście do światła.
Vintage ekspozymetry marek takich jak Gossen i Sekonic z lat 70. i 80. są nadal szeroko dostępne i zaskakująco dokładne, pod warunkiem, że znajdziesz taki, który działa na nowoczesne baterie lub był odpowiednio przetestowany. Nowsze cyfrowe ekspozymetry Sekonic też są świetne, jeśli wolisz ekrany LCD zamiast analogowych wskazówek. Możesz przeglądać naszą aktualną ofertę w pełni przetestowanych ekspozymetrów, by znaleźć taki, który pasuje do twojego stylu fotografowania.
Jeśli szukasz sposobu na poprawę kontroli ekspozycji i chcesz zobaczyć wszystko, co mamy obecnie na stanie, możesz przeszukać nasz aktualny asortyment ekspozymetrów bezpośrednio. Kupno niezawodnego ekspozymetru może na początku nie wydawać się tak ekscytujące jak zakup nowego obiektywu, ale gdy po raz pierwszy odbierzesz z laboratorium rolkę idealnie naświetlonych negatywów, zrozumiesz dokładnie, dlaczego profesjonaliści nigdy nie wychodzą z domu bez niego.