Wyjaśnienie mocowań obiektywów vintage: Poruszanie się po Canon, Nikon, Pentax i innych
Wciąż pamiętam, jak kupiłem mój pierwszy obiektyw vintage. Był to piękny, solidny kawałek szkła, który znalazłem na lokalnym targu staroci. Zabrałem go do domu, całkowicie podekscytowany, by go wypróbować, tylko po to, by zdać sobie sprawę, że nie mogę go nawet zamocować do mojego aparatu. Okazało się, że aparaty i obiektywy nie łączą się ze sobą magicznie. Używają specyficznych typów mocowań zwanych bagnetami, a jeśli korpus aparatu nie pasuje do mocowania obiektywu, bez adaptera jesteś na przegranej pozycji.
Kiedy zaczynasz przygodę z fotografią analogową — lub jeśli chcesz po prostu zaadaptować trochę vintage’owego szkła do swojego nowoczesnego cyfrowego aparatu bezlusterkowego — ogrom liter i akronimów może przypominać przytłaczającą zupę alfabetową. Jaka jest różnica między AI a nie-AI? Czym dokładnie jest breech-lock? Czy można założyć stary obiektyw Pentax na nową Sony?
By oszczędzić Ci bólu głowy, przez który sam przeszedłem, przygotowałem prosty przewodnik po najpopularniejszych vintage’owych mocowaniach obiektywów. Przyjrzymy się, co wyróżnia każdy system, jaki charakter mają ich obiektywy i jak łatwe są w użyciu dzisiaj.
Mocowanie Canon FD: Ulubieniec wideofilmowców
Zanim Canon wprowadził nowoczesne autofokusowe mocowanie EF pod koniec lat 80., świat manualnego ostrzenia należał do mocowania FD. Wprowadzone w 1971 roku, to mocowanie ma wyraźne fazy. Wcześniejsze obiektywy używają mechanizmu zwanego "breech-lock". Zamiast zakręcać cały obiektyw na aparat, ustawiasz obiektyw, a następnie przekręcasz srebrny metalowy pierścień u podstawy, by go zablokować. Zapobiega to zużyciu powierzchni mocowania, dlatego te stare obiektywy nadal pasują idealnie ciasno po pięćdziesięciu latach. Późniejsze modele, znane jako New FD lub nFD, wyglądają bardziej jak standardowe mocowanie bagnetowe i są całkowicie czarne.
Szkło Canon z tego okresu słynie z ostrości, lekko chłodnej reprodukcji kolorów i niesamowitej solidności wykonania. W ostatnich latach te obiektywy Canon FD stały się bardzo popularne wśród cyfrowych filmowców. Skoki ostrości są płynne, a jakość optyczna świetnie radzi sobie z nowoczesnymi matrycami 4K. Ponieważ odległość od mocowania do płaszczyzny filmu (flange distance) jest stosunkowo krótka, adaptacja obiektywów Canon FD do aparatów bezlusterkowych takich jak Sony E, Fujifilm X czy Panasonic Lumix jest niezwykle prosta. Pamiętaj jednak, że zazwyczaj nie można ich adaptować do nowoczesnych lustrzanek Canon EF bez elementu korekcyjnego w adapterze, co pogarsza jakość obrazu.
Mocowanie Nikon F: Legenda długowieczności
Jeśli jest jedno mocowanie zasługujące na nagrodę za długowieczność, to jest to mocowanie Nikon F. Nikon wprowadził je w 1959 roku wraz z legendarnym aparatem Nikon F i co niesamowite, podstawowe mocowanie fizyczne pozostało identyczne aż do ery nowoczesnych lustrzanek cyfrowych. Teoretycznie można założyć obiektyw z 1965 roku na lustrzankę z 2015 roku.
Jest jednak mały haczyk. Choć fizyczne mocowanie jest takie samo, sposób komunikacji obiektywu z aparatem ewoluował. Usłyszysz terminy takie jak "pre-AI" (lub nie-AI), "AI" (Auto Indexing) i "AI-S". Jeśli fotografujesz na vintage’owym korpusie Nikon, musisz sprawdzić, którą wersję obsługuje Twój aparat, aby miernik światła działał poprawnie. Na przykład próba wymuszenia założenia wczesnego obiektywu pre-AI na niektóre późniejsze korpusy może uszkodzić mechanikę aparatu.
Szkło Nikon słynie z wysokiego kontrastu, żywych kolorów i absolutnie pancernych konstrukcji. Jeśli chcesz zanurzyć się w tym systemie, zakup kilku vintage’owych obiektywów Nikon F to świetny wybór, zwłaszcza że doskonale adaptują się do niemal każdego bezlusterkowca dostępnego dziś na rynku.
Mocowanie Pentax K: Uniwersalny standard
Przed połową lat 70. wiele marek aparatów używało uniwersalnego gwintu śrubowego zwanego M42. Choć M42 było świetne, bo wszyscy go używali, zakręcanie obiektywu było powolne i niewygodne. Pentax postanowił zrobić krok naprzód i stworzyć nowoczesne mocowanie bagnetowe, które było szybkie, pewne i otwarte dla innych producentów. Tak powstało mocowanie Pentax K w 1975 roku.
Ponieważ Pentax pozwolił innym markom korzystać z tego projektu, mocowanie K stało się czymś w rodzaju otwartego standardu dla manualnych lustrzanek. Marki takie jak Ricoh, Vivitar, Chinon i Sears produkowały aparaty i obiektywy z tym właśnie mocowaniem. To oznacza, że rynek używanych jest zalany przystępnym cenowo, doskonałym szkłem obok legendarnych obiektywów SMC (Super Multi Coated) Pentaxa.
Szkło Pentax często daje ciepłe, bogate kolory, a ich opatentowane powłoki były rewolucyjne w redukcji flar. Najlepsze jest to, że nowoczesne cyfrowe lustrzanki Pentax nadal używają mocowania K, więc często możesz bezpośrednio założyć vintage’owe obiektywy Pentax K na nowoczesny korpus bez potrzeby adapterów.
Mocowanie Olympus OM: Małe, ale potężne
W latach 70. aparaty lustrzanki zaczęły robić się duże, ciężkie i nieporęczne. Główny projektant Olympus, Yoshihisa Maitani, uznał to za absurdalne i postanowił zmniejszyć lustrzankę do niezbędnego minimum, nie tracąc przy tym ani odrobiny jakości. Efektem był system Olympus OM.
Mocowanie OM zostało zaprojektowane specjalnie dla tych pięknie kompaktowych aparatów. Gdy bierzesz do ręki obiektyw OM, pierwsze, co zauważasz, to jak jest gęsty. Wszystko jest ściśle upakowane w niewielkiej formie. Nawet ich szybkie obiektywy 50mm f/1.4 są zaskakująco małe w porównaniu do konkurencji. Olympus zrobił też coś nietypowego: pokrętło czasu naświetlania często znajduje się na pierścieniu mocowania obiektywu na korpusie, tuż obok pierścienia przysłony.
Dzięki niewielkim rozmiarom obiektywy Olympus OM są marzeniem do adaptacji na nowoczesne aparaty bezlusterkowe. Wyglądają proporcjonalnie na mniejszych cyfrowych korpusach Fujifilm czy Sony, a ich cechy optyczne — często kremowe, gładkie bokeh z niesamowitą ostrością w centrum — sprawiają, że są przyjemne w użyciu do portretów i fotografii ulicznej.
Mocowanie Minolta SR/MC/MD: Magia Rokkor
Manualne mocowanie Minolty to oficjalnie mocowanie SR, ale niemal wszyscy nazywają je według generacji obiektywów: MC i MD. Minolta była jedną z niewielu firm, które faktycznie topiły i formułowały własne szkło optyczne wewnętrznie. Dało im to pełną kontrolę nad charakterystyką obiektywów, co zaowocowało tym, co fotografowie z czułością nazywają "magia Rokkor".
Obiektywy Minolta są szeroko cenione za wyjątkowo gładkie, kremowe rozmycie tła (bokeh) i nieco mniej kontrastowe, marzycielskie odwzorowanie w porównaniu do wyrazistego stylu Nikona. Jeśli fotografujesz vintage’owe portrety, szkło Minolta jest trudne do pobicia.
Różnica między MC a MD polega głównie na sposobie komunikacji z korpusami; obiektywy MD mają dodatkowy mały zaczep, który pozwala aparatowi korzystać z trybów priorytetu migawki na niektórych korpusach, takich jak XD11. Obie wersje adaptują się bezproblemowo do nowoczesnych aparatów bezlusterkowych. Ponieważ Minolta przeszła na zupełnie inne mocowanie autofokusowe w latach 80. (które ostatecznie zostało przejęte przez Sony), legacy’owe obiektywy Minolta MD pozostają bardzo przystępne cenowo na rynku wtórnym, oferując dziś jedną z najlepszych wartości dla analogowych fotografów.
Jak działa adaptacja do nowoczesnych aparatów
Jeśli planujesz fotografować tylko na film 35mm z korpusem, do którego obiektyw był zaprojektowany, nie musisz się martwić o adaptację. Ale jeśli chcesz używać tego vintage’owego szkła na nowoczesnym cyfrowym aparacie, technologia bezlusterkowa sprawia, że jest to niezwykle proste.
Stare obiektywy do lustrzanek były zaprojektowane tak, by znajdowały się dość daleko od filmu, aby zrobić miejsce na odchylające się lustro w aparacie. Nowoczesne aparaty bezlusterkowe nie mają lustra, więc ich matryce są bardzo blisko mocowania obiektywu. Aby zaadaptować vintage’owy obiektyw do aparatu bezlusterkowego, potrzebna jest tylko metalowa tuleja, która działa jako dystans, umieszczając stary obiektyw w dokładnie odpowiedniej odległości od cyfrowej matrycy. W adapterze nie ma żadnego szkła, które mogłoby pogorszyć jakość obrazu — to czysto fizyczne przedłużenie. Po prostu kupujesz adapter, który konwertuje na przykład Canon FD na Sony E, zakręcasz go i jesteś gotowy do fotografowania w pełni manualnym trybie.
Znajdź swój następny vintage’owy obiektyw
Niezależnie od tego, czy chcesz kinowego charakteru Canon FD, solidnego uderzenia Nikon F, uniwersalnej wygody Pentax K, kompaktowej precyzji Olympus OM, czy gładkiego odwzorowania Minolta MD, naprawdę nie możesz się pomylić. Każdy system ma swoją unikalną osobowość, której często brakuje nowoczesnym, hiperpoprawionym obiektywom cyfrowym.
Jeśli chcesz zacząć i spróbować manualnego ostrzenia, klasyczny obiektyw 50mm to idealne miejsce na start. Możesz łatwo wyszukać w naszym sklepie świetny klasyczny obiektyw 50mm dopasowany do Twojego zestawu. A jeśli wprowadzasz ten obiektyw w erę cyfrową, koniecznie zaopatrz się też w odpowiedni adapter do obiektywu, aby wszystko pasowało gładko. Poświęcenie czasu na manualne ostrzenie starego metalowego obiektywu spowalnia Twój proces twórczy w najlepszy możliwy sposób. Udanych zdjęć!