Przejdź do treści
Free EU shipping on orders €159+
4.85★ average rating - 5000+ Orders
3-month warranty on every item

35mm kontra 120 do portretów: Czy naprawdę istnieje „wygląd średniego formatu”?

przez Jens Bols 0 komentarzy
35mm vs. 120 for Portraits: Does the "Medium Format Look" Really Exist? - OldCamsByJens

Jeśli spędziłeś trochę czasu, przeglądając portrety fotograficzne w internecie, znasz to uczucie doskonale. Przewijasz swój feed, a nagle zdjęcie zatrzymuje cię w miejscu. Obiekt wygląda niemal trójwymiarowo, bez wysiłku wyskakując z tła, które rozmyło się w gładkie, kremowe kolory. Przejście od ostrości do rozmycia jest niewiarygodnie subtelne. Sprawdzasz podpis: Mamiya RB67 lub może Hasselblad, zrobione na Portra 400 lub Ilford HP5. Oczywiście. To ta słynna magia średniego formatu.

Ale gdy sięgasz po swój niezawodny 35mm lustrzankę, ładujesz dokładnie ten sam film i robisz portret swojemu przyjacielowi, efekt po prostu nie jest taki sam. Jest ziarnisty, tło nie zanika tak gwałtownie, a obiekt nie ma tego charakterystycznego efektu „wyskakiwania z kadru”.

To prowadzi do jednego z najbardziej gorąco dyskutowanych pytań w fotografii analogowej: czy „wygląd średniego formatu” naprawdę istnieje, czy to tylko elitarna przesada? I co ważniejsze, czy naprawdę musisz fotografować na filmie 120, by zrobić piękny portret?

Fizyka stojąca za magią

Dobrze, zacznijmy od naukowych podstaw. Kiedy fotografowie mówią o wyglądzie średniego formatu, nie mają na myśli tylko ogólnego artystycznego klimatu. Istnieje rzeczywista fizyka wyjaśniająca, dlaczego negatyw 6x7 wygląda zupełnie inaczej niż standardowy negatyw 35mm.

Chodzi o relację między fizycznym rozmiarem filmu, ogniskową obiektywu i odległością od obiektu. Załóżmy, że fotografujesz klasycznym zestawem 35mm z obiektywem 50mm. Aby uzyskać ładny portret od klatki głowy do ramion, stoisz może cztery lub pięć stóp od modela. To samo kadrowanie na aparacie średnioformatowym 6x6 wymaga obiektywu 80mm.

Tu dzieje się magia: obiektyw 50mm na aparacie 35mm i obiektyw 80mm na aparacie 6x6 dają mniej więcej ten sam kąt widzenia. Ale obiektyw 80mm to wciąż mechanicznie 80mm. Ma naturalnie płytszą głębię ostrości i bardziej kompresuje tło niż 50mm. Otrzymujesz więc wygodne, pozbawione zniekształceń kadrowanie o normalnym polu widzenia, połączone z intensywnym rozmyciem i kompresją tła, które zwykle zarezerwowane są dla teleobiektywów na aparatach 35mm.

To jest sedno wyglądu średniego formatu. Nie wymyślasz tego. Wymuszając użycie dłuższych ogniskowych do uzyskania standardowego kadru, większe formaty filmowe naturalnie generują wyraźniejsze oddzielenie obiektu od tła.

Gładkie tony i znikające ziarno

Poza głębią ostrości, trzeba też wziąć pod uwagę sam rozmiar negatywu. Standardowy negatyw średniego formatu 6x7 jest ponad cztery razy większy niż klatka 35mm. Fotografując portret na filmie 120, rejestrujesz ogromną ilość detali i informacji o świetle.

Gdy skanujesz zarówno negatyw 35mm, jak i średnioformatowy i oglądasz je w tym samym rozmiarze na ekranie lub wydrukowane na ścianie, klatka 35mm musi być znacznie powiększona. To uwypukla ziarno filmu, które może gromadzić się w cieniach i sprawiać, że przejścia między światłami a cieniami wydają się bardziej ostre.

Na filmie 120 negatyw prawie nie musi być powiększany do standardowego oglądania. Struktura ziarna jest niezwykle drobna, niemal niewidoczna, w zależności od użytego filmu. Sposób, w jaki światło łagodnie przechodzi z kości policzkowej w cień na średnim formacie, jest aksamitnie gładki. To niesamowicie korzystne dla tonów skóry, sprawiając, że twoi modele wyglądają elegancko i ponadczasowo, bez efektu przesadnego wyostrzenia czy sztuczności.

Intymność portretów 35mm

Więc biorąc to wszystko pod uwagę, możesz pomyśleć, że czas wyrzucić swój aparat 35mm i zaciągnąć kredyt na zestaw średnioformatowy. Nie rób tego. Choć większe formaty filmowe mają wyraźne techniczne zalety, 35mm ma zupełnie inny rodzaj magii, który jest równie potężny w portretach.

Aparaty średnioformatowe są duże. Są ciężkie, nieporęczne i wolne. Jeśli fotografujesz przez wizjer od góry w lustrzance dwuobiektywowej (TLR) lub ogromnej studyjnej lustrzance, obraz jest odwrócony lewo-prawo. Kadrowanie i ustawianie ostrości wymaga czasu i koncentracji. To spowalnia cię, co jest świetne do przemyślanej, pozowanej sztuki. Ale całkowicie zmienia dynamikę między tobą a modelem.

Gdy kierujesz na kogoś ogromny kawał metalu i szkła, on zastyga. Pozuje. Pokazuje „twarz do aparatu”.

Aparat 35mm z kolei jest przedłużeniem twojego oka. Jest szybki, reaktywny i intymny. Możesz nadążyć za przyjacielem, który się śmieje, uchwycić moment, gdy wiatr rozwiewa mu włosy na twarzy, albo złapać mikroekspresję, która znika w pół sekundy. Portret to nie tylko gładkie tło; to uchwycenie kawałka czyjejś duszy. Czasem ziarnisty, szybki charakter 35mm jest dokładnie tym, czego potrzebujesz, by przełamać barierę między obiektywem a modelem.

Poza tym porozmawiajmy o kosztach. Fotografowanie rolki 36 klatek pozwala eksperymentować. Możesz spróbować dziwnego kąta, poprosić modela o ruch, albo zrobić bracketing ekspozycji bez liczenia w głowie, ile właśnie wydałeś na jedno zdjęcie. Średni format daje tylko 10-15 klatek na rolkę. Presja, by każde zdjęcie było idealne, czasem tłumi spontaniczną radość fotografowania.

Symulowanie wyglądu na 35mm

Jeśli kochasz wygodę 35mm, ale desperacko chcesz tego kremowego, głęboko oddzielonego wyglądu, nie musisz od razu przesiadać się na 120. Wystarczy zainwestować w obiektywy.

Aby naśladować kompresję tła i płytką głębię ostrości średniego formatu, zostaw w domu swoje obiektywy 50mm i 35mm. Spróbuj cofnąć się i użyć szybkiego, krótkiego teleobiektywu, jak 85mm f/1.8 lub 105mm f/2.5. Używając dłuższej ogniskowej i fotografując na pełnej dziurze, kompresujesz tło i całkowicie izolujesz obiekt, symulując ten bardzo pożądany efekt 3D, a jednocześnie ciesząc się szybkością mniejszego aparatu.

Ostateczny werdykt

Czy wygląd średniego formatu naprawdę istnieje? Tak. Zdecydowanie tak. Nie da się oszukać fizyki, a niezrównana gładkość, zakres tonalny i płytka głębia ostrości zapewniane przez ogromny negatyw są wyraźne i piękne.

Ale czy to oznacza, że to jedyny sposób na zrobienie dobrego portretu? Ani trochę. Niektóre z najbardziej ikonicznych, emocjonalnie poruszających portretów w historii zostały zrobione na ziarnistym filmie 35mm. Najlepszy format do portretów to nie ten z największym negatywem, lecz ten, który pomaga ci nawiązać kontakt z modelem i opowiedzieć jego historię tak, jak chcesz.

Jeśli jesteś gotów zobaczyć, o co tyle szumu, zakup większego formatu na pewno zmieni sposób, w jaki fotografujesz. Możesz przeglądać niesamowite zestawy średniego formatu, wyszukując aparat Mamiya lub sprawdzając inne ciężkie działa w sklepie. Z drugiej strony, jeśli chcesz wycisnąć z zestawu 35mm maksimum portretowych możliwości, spróbuj ulepszyć swoje obiektywy. Szybka stałka może zmienić wszystko, więc poszukaj niezawodnego obiektywu 50mm f1.4, by idealnie rozmywać tła podczas następnej weekendowej sesji.

This article is translated from English. If there are any mistakes in the translation, please view the English original here .
Poprzedni wpis
Następny wpis

Zostaw komentarz

Wszystkie komentarze na blogu są sprawdzane przed publikacją

Dziękujemy za subskrypcję!

Ten e-mail został zarejestrowany!

Kup ten styl

Wybierz opcje

Opcja edycji
Back In Stock Notification

Wybierz opcje

this is just a warning
Wózek sklepowy
0 rzeczy