85mm kontra 105mm – Recenzja: Która ogniskowa jest lepsza do portretów?
Więc wyrosłeś ze swojego standardowego obiektywu 50mm. Wykonałeś setki zdjęć, uwielbiasz efekty, ale zaczynasz zauważać, że gdy chcesz zrobić naprawdę ciasne, profesjonalnie wyglądające zdjęcie portretowe, zbyt bliskie podejście do modela pięćdziesiątką może nieco zniekształcić jego rysy. Nos wydaje się trochę większy, uszy znikają za głową, a tło nie jest tak miękkie, jak widzisz w magazynach. Potrzebujesz dedykowanego obiektywu portretowego.
Jeśli jesteś podobny do mnie, gdy zaczynałem budować swój zestaw vintage, szybko zawęziłeś wybór do dwóch niekwestionowanych gigantów świata portretu: 85mm i 105mm. Oba są legendarne. Oba stworzyły jedne z najsłynniejszych portretów w historii. Ale gdy masz budżet lub miejsce w torbie na aparat tylko na jeden, który faktycznie zasługuje na twoje ciężko zarobione pieniądze?
Spędziłem ostatnie kilka lat intensywnie fotografując obiema ogniskowymi, głównie używając vintage manualnych obiektywów adaptowanych do mojego cyfrowego bezlusterkowca, a także na kilku zaufanych starych 35mm lustrzankach. Prawda jest taka, że żaden z nich nie jest obiektywnie „lepszy” w każdej sytuacji. Ale bardzo różnią się odczuciem podczas użytkowania. Rozłóżmy na czynniki pierwsze, co sprawia, że każda z tych ogniskowych działa, i dowiedzmy się, która pasuje do twojego stylu fotografowania.
85mm: Złoty standard portretu
Kiedy ktoś mówi „obiektyw portretowy”, 85mm to zwykle pierwsza liczba, która przychodzi fotografowi na myśl. Jest niesamowicie popularny i to z dobrego powodu. 85mm to, jak lubię nazywać, ogniskowa „w sam raz” dla ludzkich twarzy. Zapewnia wystarczający zasięg, by upiększyć twarz, nie spłaszczając jej całkowicie, a także daje piękne oddzielenie od tła.
Największą zaletą 85mm jest odległość robocza. Odległość robocza to dokładnie to, co sugeruje nazwa: fizyczna odległość między tobą a fotografowaną osobą. Z 85mm możesz zrobić ciasny portret głowy i ramion stojąc może pięć lub sześć stóp dalej. Jesteś na tyle blisko, by dawać wskazówki normalnym tonem głosu. Możesz rozmawiać, żartować i utrzymywać prawdziwą, ludzką więź z modelem. Ta intymność przekłada się bezpośrednio na lepsze wyrazy twarzy i bardziej naturalne portrety.
Jest też niezwykle praktyczny w pomieszczeniach. Chyba że masz dostęp do ogromnego studia komercyjnego, fotografowanie w zwykłym salonie, sypialni czy małym domowym studio może być ciasne. 85mm zwykle daje ci wystarczająco miejsca, by cofnąć się do ściany i nadal zrobić fantastyczne zdjęcie półpostaci. Jeśli spróbujesz tego z dłuższą ogniskową, będziesz marzyć o wyburzeniu ściany.
105mm: Najlepszy upiększacz
Jeśli 85mm to wszechstronny koń roboczy, 105mm to specjalista, który przynosi magię. Historycznie 105mm (wraz z bardzo podobnym 135mm) był ulubieńcem wielu fotografów mody i redakcyjnych. Jeden z najsłynniejszych portretów XX wieku, „Afgańska dziewczyna” Steve’a McCurry’ego dla National Geographic, został wykonany obiektywem Nikon 105mm f/2.5. Gdy raz użyjesz dobrego 105mm, od razu zrozumiesz dlaczego.
Dłuższa ogniskowa tworzy większą kompresję optyczną. Oznacza to, że fizycznie wydaje się ściskać odległość między modelem a tłem, sprawiając, że wszystko za modelem wygląda na większe i bliższe. Ale co ważniejsze, kompresuje rysy twarzy w sposób niezwykle korzystny. Wyszczupla twarz, utrzymuje proporcje nosa idealnie w ryzach i sprawia, że linia szczęki wygląda ostro.
Usuwanie tła to kolejna cecha charakterystyczna 105mm. Nawet jeśli fotografujesz przy stosunkowo skromnej przysłonie, jak f/2.8 czy f/3.5, długość obiektywu naturalnie rozmywa tło od razu. Jeśli fotografujesz na zewnątrz w zagraconym, rozpraszającym otoczeniu — jak zatłoczony park miejski czy zagracona ulica — 105mm pozwala całkowicie odizolować modela. Świat za nim po prostu rozmywa się w kremowe kolory.
Jednak kompromis jest znaczący. Twoja odległość robocza dramatycznie się zwiększa. Aby zrobić zdjęcie całej postaci 105mm, musisz stać dość daleko. Aby zrobić zdjęcie półpostaci, nadal potrzebujesz sporo miejsca. Ponieważ jesteś dalej, komunikacja z modelem czasem przypomina krzyczenie poleceń przez parking. Traci się trochę tej rozmownej intymności, którą zapewnia 85mm.
Uwagi dotyczące matryc crop
Muszę to wspomnieć, bo wielu z nas fotografuje na aparatach z matrycą crop (APS-C). Jeśli adaptujesz vintage 85mm do Fuji serii XT lub Sony z linii A6000, musisz pomnożyć tę ogniskową przez 1,5. Nagle twój 85mm zachowuje się jak obiektyw 127mm. Twój 105mm staje się potężnym 157mm.
Jeśli fotografujesz na matrycy crop, zdecydowanie polecam 85mm. Przy ekwiwalencie około 130mm działa bardzo podobnie do klasycznego obiektywu portretowego 135mm, co jest świetne do plenerowych portretów głowy. Użycie 105mm na matrycy crop odsuwa cię tak daleko od modela, że staje się to raczej krótkim teleobiektywem sportowym niż dedykowanym narzędziem portretowym.
Porównanie opcji vintage: charakter ponad perfekcję
Jednym z najlepszych sposobów na eksperymentowanie z tymi ogniskowymi bez wydawania fortuny jest sięgnięcie po vintage manualne obiektywy. Nowoczesne autofocusowe 85mm i 105mm od Canon, Sony czy Nikon są matematycznie perfekcyjne, klinicznie ostre i... szczerze mówiąc, czasem trochę nudne. Mogą być tak ostre, że uwydatniają każdy por i niedoskonałość skóry modela, co oznacza godziny spędzone w Lightroomie na zmiękczaniu obrazu.
Vintage szkło portretowe jest inne. Obiektywy takie jak Canon FD 85mm f/1.8, Pentax Super Takumar 85mm czy legendarny NIKKOR-P 105mm f/2.5 mają miększe, bardziej organiczne odwzorowanie. Są ostre tam, gdzie trzeba — na rzęsach i tęczówce — ale mają delikatne przejście do obszarów poza ostrością, które nowoczesne obiektywy rzadko naśladują. Powłoki na starszym szkle często dają też nieco cieplejsze tony skóry i bardziej nastrojowe flary obiektywu przy fotografowaniu pod światło o złotej godzinie.
Który wybrać?
Szczerze mówiąc, wszystko zależy od tego, gdzie najczęściej fotografujesz.
- Wybierz 85mm, jeśli: często fotografujesz w pomieszczeniach, chcesz intymnej więzi z modelem, używasz aparatu z matrycą crop lub chcesz jednego uniwersalnego obiektywu portretowego, który poradzi sobie z portretami głowy, półpostaci i całej postaci stosunkowo łatwo.
- Wybierz 105mm, jeśli: głównie fotografujesz na zewnątrz, gdzie przestrzeń jest nieograniczona, zależy ci na izolacji modela od rozpraszających tłum tła, używasz wyłącznie pełnej klatki lub filmu 35mm, a twoim głównym celem są ciasne, bardzo korzystne portrety głowy i górnej części ciała.
Osobiście, gdy muszę wybrać tylko jeden obiektyw do mojego aparatu, jest to 85mm. Jest po prostu bardziej wszechstronny. Ale w dni, gdy wiem, że fotografuję na zewnątrz i chcę, by mój model wyglądał jak prawdziwa gwiazda filmowa, wyciągam 105mm z torby.
Rozpocznij poszukiwania idealnego obiektywu portretowego
Jeśli jesteś gotów zacząć eksperymentować z tymi ogniskowymi, gorąco polecam sprawdzić starszy sprzęt manualny. Całometalowa jakość wykonania świetnie leży w dłoni, a mechaniczne ustawianie ostrości na gładkim, tłumionym pierścieniu sprawia, że czujesz się znacznie bardziej związany z portretem, który tworzysz. Możesz przeszukać nasz aktualny asortyment, by znaleźć piękny vintage obiektyw 85mm, lub jeśli chcesz tej magicznej kompresji na zewnątrz, zerknij na klasyczny obiektyw 105mm. Tak czy inaczej, odejście od standardowego 50mm i eksploracja prawdziwej ogniskowej portretowej natychmiast podniesie wygląd i charakter twojej fotografii.