85mm kontra 135mm do portretów: kompresja, kontekst i znalezienie swojego stylu
Jeśli to czytasz, mogę niemal zagwarantować, że jesteś dokładnie tam, gdzie byłem kilka lat temu. Wziąłeś vintage aparat na film lub ładny zestaw bezlusterkowy, sięgnąłeś po niezawodny obiektyw 50mm i praktycznie wszystko nim fotografowałeś. 50mm jest niesamowity. To bezdyskusyjny król codziennej fotografii. Ale ostatnio próbowałeś zrobić ciasne zdjęcie portretowe przyjaciela i coś po prostu nie grało. Może jego nos wydawał się trochę za duży, albo tło było zbyt rozpraszające, bez względu na to, jak szeroko otworzyłeś przysłonę.
To dokładnie ten moment, w którym każdy fotograf zdaje sobie sprawę, że potrzebuje dedykowanego obiektywu portretowego. I ta świadomość natychmiast wprowadza cię w jeden z najstarszych dylematów w fotografii: czy wybrać 85mm, czy 135mm?
Obie te ogniskowe są absolutnie legendarne do portretów. Producenci vintage obiektywów, tacy jak Canon, Nikon, Pentax i Minolta spędzili dekady na dopracowywaniu optyki dla obu. Ale robią zupełnie różne rzeczy z twarzą fotografowanej osoby, z tłem i z tym, jak faktycznie wchodzisz w interakcję z osobą, którą fotografujesz. Rozłóżmy na czynniki pierwsze, co naprawdę odróżnia 85mm od 135mm, abyś mógł zdecydować, który lepiej pasuje do twojego stylu.
85mm: Intymność i idealna odległość robocza
Lubię nazywać 85mm „obiektywem portretowym do rozmowy”. Kiedy robisz portret głowy i ramion 85mm, zazwyczaj stoisz około dwóch do trzech metrów od modela. Nie musisz krzyczeć. Możesz łatwo dawać wskazówki, rzucić żart i utrzymać energię bardzo naturalną i intymną.
Opticznie 85mm trafia w to, co wielu uważa za absolutny ideał dla ludzkich rysów. Zapewnia wystarczającą kompresję, by wygładzić wszelkie dziwne zniekształcenia, które pojawiają się przy szerszych obiektywach, sprawiając, że twarze wyglądają niezwykle korzystnie i proporcjonalnie. Lekko wysmukla linię szczęki, nie sprawiając, że twarz wygląda nienaturalnie płasko.
Ale prawdziwą supermocą 85mm jest kontekst. Nawet gdy fotografujesz na maksymalnie otwartej przysłonie, jak f/1.8 czy f/1.4, aby rozmyć tło, 85mm nadal daje widzowi poczucie miejsca. Jeśli fotografujesz kogoś w kawiarni na zewnątrz, tło będzie pięknie rozmyte, ale nadal będzie można rozpoznać, że to kawiarnia. Zobaczysz miękkie, rozświetlone latarnie uliczne, odległe kształty drzew lub kolorowe rozmycie przejeżdżających samochodów. Tło jest stłumione, ale nie całkowicie wymazane. Historia otoczenia pozostaje.
135mm: Maksymalny dramat i całkowita izolacja
Jeśli 85mm to delikatna intymność, to 135mm to czysty dramat. Założenie obiektywu 135mm na aparat całkowicie zmienia sposób, w jaki patrzysz na scenę. To krótki teleobiektyw, a jego głównym zadaniem jest izolowanie modela od otaczającego go świata.
Gdy robisz portret 135mm przy f/2.8 lub f/3.5, tło nie tylko się rozmywa. Topnieje w absolutną plamę koloru. Kąt widzenia jest tak wąski, że możesz ustawić modela na tle bałaganu, całkowicie rozpraszającego tła — jak kosz na śmieci czy zatłoczony parking — a obiektyw zamieni to w kremowy, abstrakcyjny obraz. Nie musisz już szukać idealnej lokalizacji. Wystarczy dobre światło.
A potem jest kompresja. Ponieważ musisz stać znacznie dalej (często 3,5 do 4,5 metra lub więcej) przy standardowym portrecie, ta odległość tworzy efekt wizualny zwany kompresją obiektywu. Dramatycznie przybliża tło do modela. Ta ekstremalna kompresja jest niezwykle korzystna dla osób z większymi rysami, ponieważ naturalnie spłaszcza głębię. Nosy wyglądają na mniejsze, a twarze są idealnie wyrównane.
Co za to płacisz? Odległość robocza może być trudna. Stojąc 4,5 metra od modela, musisz podnosić głos, by dawać wskazówki. To bardziej formalna sesja zdjęciowa, a mniej jak spotkanie dwóch przyjaciół. Jeśli fotografujesz w zatłoczonym miejskim parku, ludzie będą ciągle przechodzić między tobą a modelem.
Trudności w pomieszczeniach kontra swoboda na zewnątrz
Zanim podejmiesz decyzję, naprawdę musisz przemyśleć, gdzie najczęściej fotografujesz.
Jeśli fotografujesz w pomieszczeniach, w wąskich uliczkach oświetlonych latarniami lub w ciasnych kawiarniach, 135mm zostanie w twojej torbie. Jest po prostu za długi. Dosłownie będziesz mieć plecy przyciśnięte do ściany, a i tak nie zmieścisz całej twarzy osoby w kadrze. Do portretów w pomieszczeniach lub ciasnych miejskich przestrzeni 85mm jest praktycznie obowiązkowy. Daje ci przestrzeń, której potrzebujesz.
Natomiast jeśli fotografujesz głównie na dużych, otwartych przestrzeniach — jak parki, plaże, pola czy rozległe miejskie plany — 135mm naprawdę rozkwita. Przestrzeń pozwala ci się cofnąć i pozwolić obiektywowi działać. Szczerze uważam, że to ostateczna ogniskowa do portretów na zewnątrz, ponieważ całkowicie usuwa wszelkie rozpraszające elementy w tle.
Jak zdecydować, który styl jest dla ciebie
Wybór między tymi dwoma ogniskowymi sprowadza się naprawdę do tego, co chcesz, aby twoje zdjęcia przekazywały.
- Wybierz 85mm, jeśli: Kochasz portrety środowiskowe. Chcesz, aby tła były miękkie, ale rozpoznawalne. Często fotografujesz w pomieszczeniach lub polegasz na naturalnej rozmowie, by twoi modele czuli się swobodnie. Chcesz uniwersalny obiektyw, który sprawdzi się w portretach, ale także w fotografii ulicznej i detalach.
- Wybierz 135mm, jeśli: Chcesz uzyskać marzycielski, wysokiej klasy redakcyjny wygląd. Fotografujesz głównie na zewnątrz i chcesz mieć moc, by rozmyć brzydkie tła. Kochasz ciasne portrety głowy i specyficzną, dramatyczną kompresję tła, którą mogą zapewnić tylko teleobiektywy.
Szczerze? Nie możesz popełnić błędu. Oba są niezbędnymi narzędziami. Kiedy zacząłem poważnie zajmować się portretami, wybrałem 85mm, bo łatwiej było go nosić na co dzień. Ale pierwszego razu, gdy wypożyczyłem vintage 135mm i zobaczyłem, co robi z zatłoczoną ulicą w tle, byłem całkowicie zauroczony. Większość portrecistów ostatecznie ma oba.
Dodanie vintage obiektywów do twojego zestawu
Jeśli chcesz dodać którąś z tych ogniskowych do swojej torby, gorąco polecam zainteresować się vintage obiektywami manualnymi. Kiedyś firmy wkładały całe serce w swoje projekty 85mm i 135mm. Klasyczny Pentax Takumar, Canon FD czy Nikon Nikkor dadzą ci niesamowity charakter, piękne flary i ten mechaniczny, metalowy feeling, którego nowoczesne plastikowe obiektywy nie potrafią oddać. Połącz je z aparatem na film lub zaadaptuj do nowoczesnego bezlusterkowca, by uzyskać niesamowite efekty.
Jeśli myślisz o podniesieniu poziomu swoich portretów, możesz przejrzeć świetny wybór klasycznych szkieł. Sprawdź to wyszukiwanie, aby znaleźć piękny vintage obiektyw 85mm, lub jeśli chcesz tej szalonej teleobiektywowej kompresji, zobacz dostępne opcje klasycznego obiektywu 135mm.
Bez względu na to, którą drogę wybierzesz, wyjście ze strefy komfortu 50mm całkowicie zmieni sposób, w jaki widzisz światło, odległość i swoich modeli. Zaparz kawę, spotkaj się z przyjacielem i idź robić portrety. Pokochasz efekty.