Przejdź do treści
Free EU shipping on orders €159+
4.85★ average rating - 5000+ Orders
3-month warranty on every item

Wędrówki z średnim formatem: czy waga jest warta rozdzielczości?

przez Jens Bols 0 komentarzy
Hiking with Medium Format: Is the Weight Worth the Resolution? - OldCamsByJens

Pozwól, że przedstawię znajomy scenariusz. Właśnie spędziłeś wieczór, oglądając pięknie zmontowany vlog fotografa wspinającego się mglistą górską ścieżką, trzymającego ogromny kawałek vintage metalu. Spokojnie czeka na idealne światło, naciska migawkę z niesamowicie satysfakcjonującym stuknięciem, a pokazany na ekranie efekt jest absolutnie przepiękny. Zainspirowany i pełen ambicji, decydujesz, że nadszedł czas, aby zabrać swój własny zestaw średniego formatu na łono natury.

Więc pakujesz plecak. Wrzucasz korpus aparatu, może dwa obiektywy, ciężki filmowy magazynek, wizjer pryzmatyczny i kilka rolek filmu 120. W salonie wydaje się to w porządku. Ale po dziesięciu minutach stromego podejścia na prawdziwej ścieżce, płuca palą, paski aparatu wbijają się mocno w ramiona, a ty nagle przypominasz sobie dokładnie, dlaczego lustrzanki 35mm zostały wynalezione.

Byłem tam więcej razy, niż chcę przyznać. Taszczenie ciężkiego aparatu na górę to rytuał przejścia dla wielu fotografów filmowych. Ale po ciągnięciu sprzętu przez zakurzone ścieżki, wspinaniu się po skałach i przepoceniu koszuli tylko po to, by zrobić zdjęcie krajobrazu, musiałem zadać sobie bardzo realne pytanie: czy cały ten ciężar naprawdę jest wart rozdzielczości?

Grawitacja jest niepokonana: rzeczywistość noszenia sprzętu

Porozmawiajmy o fizycznej rzeczywistości aparatów średnioformatowych na film. Wiele z najpopularniejszych modeli zostało pierwotnie zaprojektowanych, by stać na solidnych statywach w klimatyzowanych studiach portretowych. Nigdy nie miały być upychane w plecaku turystycznym obok mieszanki orzechów i dodatkowej butelki wody.

Weźmy na przykład legendarną Mamiya RB67 lub Pentax 67. Te aparaty to prawdziwe bestie. Z dołączonym obiektywem łatwo nosi się pięć do sześciu funtów solidnego metalu i szkła. Może to nie brzmi źle na papierze, ale gdy dodasz do tego statyw, wodę, dodatkowe warstwy ubrań i przekąski, twój plecak zaczyna przypominać worek pełen cegieł. Dodatkowy ciężar zmienia środek ciężkości, szybciej męczy i szczerze mówiąc, może sprawić, że sama wędrówka stanie się mniej przyjemna.

Kiedy jesteś fizycznie wyczerpany, twoja kreatywność zwykle też cierpi. Dotarłem na szczyt pięknych punktów widokowych całkowicie wyczerpany, ledwo chcąc wyciągnąć aparat z torby, bo wymagało to zbyt wiele wysiłku. Jeśli noszenie ogromnego aparatu sprawia, że będziesz żałować robienia zdjęć, to całkowicie mija się z celem bycia tam na zewnątrz.

Korzyść: dlaczego cierpimy dla zdjęcia

Po tych wszystkich narzekaniach porozmawiajmy o magii. Bo tak, jest absolutna magia w fotografowaniu średnim formatem na łonie natury i to właśnie dlatego ciągle to robimy.

Kiedy w końcu wracasz z laboratorium i otwierasz te wysokorozdzielcze skany, cały ból pleców natychmiast znika. Ogrom detali na negatywie 6x7 lub 6x4,5 jest oszałamiający. Widać pojedyncze liście na drzewach oddalonych o kilometry. Sposób, w jaki duży negatyw radzi sobie ze światłem, cieniem i gradientami kolorów, to coś, czego aparat 35mm po prostu nie potrafi odwzorować. Nadaje krajobrazom trójwymiarową, niemal malarską głębię.

Ale nie chodzi tylko o końcowy obraz. Sam proces wymusza poziom uważności, który naprawdę uwielbiam. Kiedy masz tylko 10 lub 15 klatek na rolce, a ustawienie aparatu zajmuje pięć minut, nie pstrykasz zdjęć na oślep. Idziesz, obserwujesz i czekasz. Dokładnie mierzysz światło. Myślisz o kompozycji. Średni format zwalnia tempo, czyniąc fotografię aktem bardzo świadomym. W dziwny sposób wysiłek potrzebny do obsługi aparatu sprawia, że nagroda wydaje się zasłużona.

Wybór odpowiedniego aparatu na szlak

Jeśli chcesz mieć duży negatyw bez bólu pleców, musisz mądrze wybrać sprzęt. Nie wszystkie aparaty średnioformatowe są sobie równe, jeśli chodzi o wędrówki. Oto szybkie zestawienie, jak różne style sprawdzają się na łonie natury.

  • Podwójny obiektyw lustrzany (TLR): Aparaty takie jak Yashica Mat-124G czy Rolleicord są świetne na wędrówki. Są zaskakująco lekkie, kompaktowe i całkowicie samowystarczalne. Migawka liściowa jest cicha, a patrzenie w wizjer na wysokości talii stojąc w cichym lesie to świetne doświadczenie. Minusem jest to, że zwykle jesteś ograniczony do jednej ogniskowej.
  • Aparaty składane: Jeśli przenośność jest twoim głównym celem, vintage aparaty składane to ostateczny sposób na oszczędność. Takie jak Zeiss Ikon Ikonta czy różne Voigtländer składaki mieszczą ogromny negatyw 6x9 lub 6x6 w przestrzeni ledwie większej niż książka kieszonkowa. Są osobliwe i wymagają wolniejszego tempa pracy, ale oszczędność wagi jest nie do pobicia.
  • Dalmiary: Aparaty średnioformatowe typu point-and-shoot lub dalmiary z wymiennymi obiektywami (jak Fuji GA645 czy Mamiya 6) to święty Graal podróży i wędrówek. Fotografują szybko, obsługują się jak zwykłe aparaty i ważą ułamek lustrzanki. Są po prostu dość drogie.
  • Studyjne lustrzanki: Hasselblady, Bronice i Mamiy. Oferują najlepszą elastyczność dzięki wymiennym obiektywom i magazynkom, ale absolutnie nadwyrężą twoje ramiona. Jeśli zabierasz jeden z nich, musisz pakować się bardzo rozsądnie.

Praktyczne wskazówki, jak przetrwać wędrówkę

Jeśli jesteś zdeterminowany, by zabrać swój zestaw średniego formatu na następną wędrówkę, jest kilka rzeczy, których nauczyłem się na własnej skórze, które mogą uczynić to doświadczenie dużo łatwiejszym.

Po pierwsze, porzuć pomysł zabierania całego zestawu. Wybierz jeden obiektyw i trzymaj się go. Umiarkowany szeroki kąt lub standardowy obiektyw to zwykle wszystko, czego potrzebujesz do krajobrazów. Pozbycie się dodatkowych obiektywów i ciężkich wizjerów pryzmatycznych natychmiast odciąża plecy.

Po drugie, zainwestuj w dedykowaną wkładkę na aparat do plecaka turystycznego. Standardowe torby na aparat są fatalne na prawdziwe wędrówki, bo nie mają odpowiedniego wsparcia pleców i pasów biodrowych. Kup wygodny plecak outdoorowy i włóż do niego wyściełaną kostkę na aparat. Twoje kręgosłup ci podziękuje.

Na koniec, zabierz niezawodny, lekki światłomierz. Poleganie na starym, niekalibrowanym wbudowanym mierniku lub próba zgadywania ekspozycji na drogiej rolce filmu 120 jest stresujące. Dobry ręczny światłomierz eliminuje zgadywanki bez dodawania prawie żadnego ciężaru.

Ostateczny werdykt

Czy więc ciężar jest wart rozdzielczości? Moja odpowiedź brzmi tak, ale z praktycznym zastrzeżeniem. Jeśli wybieram się na brutalną, wielodniową wędrówkę, gdzie priorytetem jest przetrwanie i pokonanie kilometrów, zostawiam ciężki metal w domu i biorę lekki kompakt 35mm. Ale jeśli idę na trzykilometrową wycieczkę do konkretnego wodospadu lub punktu widokowego z zamiarem tworzenia sztuki? Za każdym razem pakuję średni format. Detal, kolor i czysta satysfakcja z idealnego ujęcia są po prostu nie do pobicia.

Jeśli myślisz o podniesieniu swojego poziomu w fotografii krajobrazowej i przetestowaniu własnej wytrzymałości na szlaku, może nadszedł czas, by znaleźć odpowiedni sprzęt. Możesz przeglądać nasz aktualny asortyment, aby znaleźć piękny aparat średnioformatowy, który spełni twoje konkretne potrzeby wędrówkowe. Przy okazji nie zapomnij zabrać niezawodnego światłomierza, aby każda klatka na tej drogiej rolce filmu 120 była idealnie naświetlona. Szczęśliwej wędrówki i serio, pamiętaj, by zabrać dużo wody.

This article is translated from English. If there are any mistakes in the translation, please view the English original here .
Poprzedni wpis
Następny wpis

Zostaw komentarz

Wszystkie komentarze na blogu są sprawdzane przed publikacją

Dziękujemy za subskrypcję!

Ten e-mail został zarejestrowany!

Kup ten styl

Wybierz opcje

Opcja edycji
Back In Stock Notification

Wybierz opcje

this is just a warning
Wózek sklepowy
0 rzeczy