Jak oznaczać i organizować swoje rolki filmu podczas wędrówek z plecakiem
Nigdy nie zapomnę uczucia, gdy wróciłem do domu po czterodniowej wyprawie z plecakiem na Półwyspie Olimpijskim, rzuciłem torbę z aparatem na podłogę w salonie i spojrzałem na stos sześciu identycznych rolek Portra 400. Nie miałem pojęcia, które są puste, które w pełni naświetlone, a która ma kluczowe przecieki światła, które testowałem. Co gorsza, jakoś udało mi się dostać brud do jednego z plastikowych pojemników. To był chaos, a w efekcie zapłaciłem za wywołanie całkowicie pustej rolki filmu.
Wędrówki z aparatem analogowym są niezwykle satysfakcjonujące, ale wprowadzają zupełnie nowy poziom logistycznego stresu. Jesteś zmęczony, spocony, zmagasz się z deszczem, a twój plecak jest wypchany śpiworami i kuchenkami turystycznymi. W środku wyczerpującej wędrówki ostatnią rzeczą, jaką chcesz robić, jest tworzenie skomplikowanego arkusza kalkulacyjnego do śledzenia naświetleń.
W ciągu ostatnich kilku lat opracowałem naprawdę prosty, niezawodny system oznaczania i organizowania filmu na szlaku. Wymaga niemal zerowego dodatkowego ciężaru, zajmuje kilka sekund, gdy siedzisz na pniu, łapiąc oddech, i gwarantuje, że dokładnie będziesz wiedział, co powiedzieć swojemu laboratorium po powrocie do cywilizacji.
Krok pierwszy: oczyszczenie przed wyjazdem
Proces organizacji zaczyna się właściwie zanim dotrzesz na szlak. Jeśli kupujesz film w tych małych kartonowych pudełkach, zostaw je w domu. Karton jest bezużyteczny na dzikim terenie. Zajmuje miejsce, rozmięka natychmiast po zamoczeniu i dodaje niepotrzebnego ciężaru (każda uncja się liczy, gdy nosisz to na górę, prawda?).
Wyjmij wszystkie rolki 35mm z kartonów, ale koniecznie trzymaj je w małych czarnych lub przezroczystych plastikowych pojemnikach. Te plastikowe tuby to twoja pierwsza linia obrony przed kurzem na szlaku, rozlanymi butelkami z wodą i poranną rosą. Jeśli używasz filmu średnioformatowego 120, oczywiście nie masz plastikowych tub, więc chcesz trzymać folię szczelnie zamkniętą aż do momentu załadowania aparatu.
System dwóch woreczków
Gdy twój film jest już wyjęty z kartonów i znajduje się tylko w plastikowych tubach lub folii, potrzebujesz sposobu na przechowywanie go w plecaku. Nie wrzucaj luzem rolek do głównej komory plecaka. Będą się grzechotać, zgniatać lub ginąć w otchłani dna torby.
Używam bardzo prostego systemu dwóch woreczków. Weź dwie wysokiej jakości, mroźnicze torebki Ziploc. Standardowe woreczki na kanapki są zbyt cienkie i rozerwą się na twoim sprzęcie kempingowym. Weź marker permanentny i napisz na jednym woreczku „ŚWIEŻY”, a na drugim „NAŚWIETLONY”.
Wszystkie nieeksponowane rolki zaczynają wycieczkę w woreczku ŚWIEŻY. W momencie, gdy rolka wychodzi z aparatu, trafia bezpośrednio do woreczka NAŚWIETLONEGO. To fizyczne rozdzielenie to najlepsza przysługa, jaką możesz zrobić swojemu przyszłemu ja. Nawet jeśli zawalisz inne części systemu oznaczania, przynajmniej nigdy nie załadujesz przypadkowo już naświetlonej rolki i nie podwójnie naświetlisz całej wyprawy.
Pro tip: wrzuć kilka małych paczek żelu krzemionkowego (tych, które są w pudełkach na buty lub suszonych przekąskach) do obu woreczków Ziploc. Namioty i plecaki robią się bardzo wilgotne, a paczki żelu pochłoną wilgoć zanim zdąży uszkodzić emulsję filmu.
Metoda taśmy i markera
Tu zaczyna się właściwe oznaczanie. Nie pisz bezpośrednio na metalowych kasetach filmu 35mm, jeśli możesz tego uniknąć. Tusz łatwo się ściera na metalu, a niektóre laboratoria używają maszyn, które zapychają się grubymi znakami markerów. Poza tym i tak nie widać metalowej kasety, gdy jest w plastikowej tubie.
Zamiast tego owiń mały pasek jasnej taśmy maskującej lub białej taśmy izolacyjnej wokół zewnętrznej strony każdej plastikowej tuby. Jeśli używasz filmu 120, możesz przykleić taśmę na papierowym opakowaniu po zalepieniu rolki (lub użyć naklejki).
Gdy skończysz rolkę, wyjmij ją z aparatu, włóż do tuby i od razu chwyć marker. Oznaczanie powinno być krótkie i zwięzłe. Zazwyczaj piszę kolejny numer i krótką wskazówkę lokalizacji. Wygląda to mniej więcej tak:
- Rol 1: PCT Dzień 1 / Słonecznie
- Rol 2: HP5 @ 800 / Ognisko
- Rol 3: Jezioro Alpejskie / PUSH +1
Numerowanie rolek chronologicznie jest niezwykle pomocne, gdy dostajesz skany. Możesz uporządkować pliki cyfrowe dokładnie w kolejności wędrówki, opowiadając prawdziwą historię od początku szlaku do szczytu i z powrotem.
Radzenie sobie z wymianą rolki w trakcie
Czasem jesteś w połowie rolki filmu ISO 100 na światło dzienne, a nagle nadciąga pogoda. Niebo się zaciemnia, zaczyna mżyć, i naprawdę musisz przełączyć się na film ISO 400 lub 800. Wymiana częściowo naświetlonych rolek jest przerażająca przy pierwszych próbach w lesie, ale to świetna umiejętność.
Jeśli musisz wcześniej przewinąć rolkę 35mm, słuchaj uważnie aparatu podczas przewijania. Gdy tylko usłyszysz, że zaczep filmu zsunął się z bębna, przestań przewijać. Pozostawia to zaczep wystający z kasety, co ułatwia ponowne załadowanie. Gdy włożysz tę pół naświetloną rolkę z powrotem do plastikowej tuby, napisz markerem na taśmie: NAŚWIETLONA DO KLATKI 16.
Gdy następnego dnia wyjdzie słońce, możesz włożyć tę rolkę z powrotem do aparatu. Załóż dekielek na obiektyw, ustaw przysłonę na najmniejszy otwór, czas migawki na najszybszy i strzelaj w ciemności aż do klatki 17. Bum — żadnego zmarnowanego filmu.
Robienie notatek w terenie
Znam ludzi, którzy próbują dokumentować każde naświetlenie z danymi o przysłonie i czasie migawki. Jeśli to twoja bajka, powodzenia. Ale gdy idę dziesięć mil dziennie z ciężkim plecakiem, po prostu nie mam siły zapisywać 36 wierszy danych na rolkę.
Zamiast tego noszę mały notes w pasie biodrowym. Zapisuję tylko notatki dotyczące trudnych warunków oświetleniowych lub specyficznych wywołań, które muszę zlecić laboratorium. Jeśli przepycham rolkę czarno-białego filmu o dwa stopnie, bo zrobiło się ciemno pod koroną drzewa, zapisuję to w notesie obok numeru rolki. Po zakończeniu wycieczki kartka z notesu trafia prosto do technika laboratorium razem z woreczkiem zip-loc.
Dobór odpowiedniego sprzętu na szlak
Oczywiście dobry system ma sens tylko wtedy, gdy naprawdę lubisz fotografować aparatem, który ze sobą zabrałeś. Taszczenie ogromnego, ciężkiego profesjonalnego aparatu na górę szybko się nudzi. Jeśli już po trzecim kilometrze boli cię szyja, po prostu zostawisz aparat w plecaku.
Na wędrówki zdecydowanie polecam lekki aparat, który nie ciąży na szyi jak cegła. Jakościowy kompakt lub lekki lustrzanka z lat 90. z obiektywem pancake może zaoszczędzić ci kilogramy, a jednocześnie dostarczyć oszałamiające zdjęcia. Możesz znaleźć niezwykle wytrzymałe, podróżnicze modele, sprawdzając aparat typu point and shoot. I cokolwiek zdecydujesz się nosić, nie polegaj na cienkim, drapiącym pasku, który wbija się w ramiona przez dni. Zafunduj sobie wygodny, szeroki pasek do aparatu, żebyś mógł wędrować cały dzień bez dyskomfortu.
Podsumowanie
Wędrówki z plecakiem i fotografia analogowa to idealne połączenie. Jest coś głęboko satysfakcjonującego w noszeniu mechanicznego aparatu na dzikim terenie i starannym komponowaniu zdjęć, będąc odłączonym od cyfrowego świata. Musisz tylko przygotować się na sukces. Porzuć karton, użyj systemu dwóch woreczków Ziploc, zabierz marker i zaklej tuby taśmą. Gdy system stanie się dla ciebie naturalny, przestaniesz się martwić o film i zaczniesz skupiać na niesamowitych widokach wokół siebie.