Przejdź do treści
Free EU shipping on orders €159+
4.85★ average rating - 5000+ Orders
3-month warranty on every item

Jak "przeciągnąć" film do fotografii krajobrazowej o miękkich światłach

przez Jens Bols 0 komentarzy
How to "Pull" Film for Fine Art Landscapes with Soft Highlights - OldCamsByJens

Jeśli spędzisz wystarczająco dużo czasu w kręgach fotografii analogowej, na pewno usłyszysz wiele o „przepychaniu” filmu. Ludzie uwielbiają mówić o ustawianiu Kodak Tri-X na 1600 do surowej fotografii ulicznej lub o przepychaniu Portra 800 do 3200, by zrobić zdjęcia na koncercie w ciemnej piwnicy. Przepychanie jest odważne. Dodaje ziarnistości, zwiększa kontrast i sprawia, że wszystko wygląda dramatycznie.

A co jeśli chcesz dokładnie odwrotny efekt? Co jeśli stoisz w ogromnej, otwartej dolinie, słońce jest wysoko, a chcesz, aby twoje zdjęcie miało te marzycielskie, wyblakłe, pastelowe tony? Chcesz, aby zielenie były kremowe, cienie pełne detali, a jasne chmury miękkie, a nie przepalone na czystą biel.

Właśnie wtedy wchodzi w grę „ściąganie” filmu. To cichszy, nieco niezrozumiany brat przepychania i absolutnie najlepszy trik dla fotografów krajobrazu zajmujących się sztuką. Dziś przeprowadzę cię krok po kroku przez to, czym jest ściąganie, dlaczego sprawia, że twoje krajobrazy wyglądają niesamowicie i jak to faktycznie zrobić w terenie.

Co właściwie oznacza „ściąganie” filmu?

Aby zrozumieć ściąganie, musimy najpierw zgodzić się, jak działa standardowe wywoływanie filmu. Każda rolka filmu ma „prędkość pudełkową” — ISO wydrukowane na kartoniku. Jeśli używasz filmu ISO 400, ustawiasz w aparacie ISO 400, a laboratorium wywołuje go przez standardowy czas. Proste.

Ściąganie filmu to celowe, dwustopniowe odejście od tego standardu. Mówiąc prościej, oznacza to celowe prześwietlenie filmu w aparacie, a następnie niedoświetlenie go podczas wywoływania w laboratorium.

Załóżmy, że załadujesz rolkę Kodak Portra 400 do aparatu. Jeśli chcesz ściągnąć ją o jeden stopień (często zapisywane jako Pull -1), ustawiasz w aparacie ISO na 200. To oszukuje światłomierz aparatu, który myśli, że film jest mniej czuły na światło niż w rzeczywistości. W efekcie aparat wpuszcza dwa razy więcej światła, prześwietlając film o jeden stopień.

Gdybyś zatrzymał się na tym i wywołał film normalnie, miałbyś po prostu prześwietlony film. W rzeczywistości wyglądałby całkiem ładnie — negatyw kolorowy uwielbia światło. Ale prawdziwa magia „ściągania” dzieje się podczas wywoływania. Oddajesz film do laboratorium (lub sam przygotowujesz chemię w domu) i mówisz, aby wywołali go jak film ISO 200 zamiast 400. Ponieważ film spędza mniej czasu w wywoływaczu, kompensuje to dodatkowe światło, które wpuściłeś.

Dlaczego mniejszy kontrast to tajna broń

Możesz się zastanawiać, po co komu ten cały wysiłek. Jeśli prześwietlisz i potem niedoświetlisz, czy to się nie znosi? Nie do końca. Równoważą one ekspozycję, ale prawdziwa zmiana dotyczy kontrastu.

Gdy fotografujesz krajobrazy, kontrast często jest twoim największym wrogiem. Wyobraź sobie górski krajobraz w środku popołudnia. Niebo jest bardzo jasne, ale ciężkie sosny na pierwszym planie rzucają głębokie, ciemne cienie. Film ma całkiem dobry zakres dynamiczny, ale jeśli naświetlisz pod drzewa, by zobaczyć szczegóły kory, niebo stanie się czystą bielą. Jeśli naświetlisz pod niebo, by zachować chmury, drzewa zamienią się w czarną plamę.

Dlatego ściąganie jest supermocą w takiej sytuacji.

Gdy prześwietlasz zdjęcie (ustawiając niższe ISO), zalewasz ciemne cienie cennym światłem, wyciągając każdy detal z drzew i skał. Następnie, celowo niedoświetlając film podczas wywoływania, ograniczasz gęstość jasnych partii na negatywie. Czas wywoływania jest skrócony, zanim jasne niebo zdąży zamienić się w nieczytelny, nie do zeskanowania bałagan.

Efektem jest spłaszczony, skompresowany zakres dynamiczny. Cienie są rozjaśnione i pełne informacji. Jasne partie są miękkie, stonowane i zachowują delikatną fakturę. Ogólny kontrast znacznie spada, a nasycenie kolorów zwykle łagodnieje. Twój odważny, ostry krajobraz nagle wygląda jak nastrojowy, pastelowy wydruk artystyczny.

Jak ściągać film w terenie

Ściąganie filmu jest bardzo proste, gdy znasz kroki. Oto jak zwykle to robię podczas fotografowania.

  • Krok pierwszy: Mierz światło w cieniach. Jeśli chcę maksymalnie zachować informacje w ciemniejszych partiach krajobrazu, nie mogę polegać na ogólnym pomiarze matrycowym, który uwzględnia jasne niebo. Wolę zmierzyć światło w cieniach trawy lub drzew.
  • Krok drugi: Dostosuj ISO. Załóżmy, że fotografuję Ilford HP5, który normalnie ma ISO 400. Chcę ściągnąć go o dwa stopnie dla bardzo niskiego kontrastu. Ustawiam światłomierz (lub ISO w aparacie) na 100.
  • Krok trzeci: Fotografuj całą rolkę z tą czułością. Nie można ściągać połowy rolki. Czas wywoływania dotyczy całej rolki jednocześnie. Jeśli decydujesz się na ściąganie, musisz zrobić wszystkie 36 klatek na tym niższym ISO.
  • Krok czwarty: Oznacz kasetę. Gdy tylko rolka wyjdzie z aparatu, weź marker i napisz na boku „PULL to 100” lub „Pull -2”. Nie polegaj na pamięci — zapomnisz, zanim dotrzesz do laboratorium.

Najlepsze filmy do ściągania

Nie wszystkie filmy reagują tak samo na ściąganie. Film pozytywowy (slajdowy) jest znany z kapryśności. Ponieważ ma bardzo wąski zakres dynamiczny, próba ściągania często skutkuje nieładnymi, dziwnymi przesunięciami kolorów. Trzymaj się negatywów.

Do czarno-białych krajobrazów świetnie nadają się Ilford HP5 Plus i Kodak Tri-X 400. Jeśli ściągniesz HP5 o dwa stopnie do ISO 100, struktura ziarna praktycznie znika, pozostawiając gładki, kremowy obraz z nieskończoną ilością odcieni szarości.

Do kolorowych krajobrazów niekwestionowanym królem jest Kodak Portra 400. Po ściągnięciu do 200 lub nawet 100, jego już miękkie kolory stają się pięknie stonowane. Zieleń przybiera subtelne, szałwiowe tony, a błękit nieba zyskuje senne, mgławicowe zabarwienie, które krzyczy „fotografia artystyczna”. Kodak Gold 200 ściągnięty do 100 to też fajny, budżetowy eksperyment dający zaskakująco miękkie i ciepłe efekty.

Sprzęt do fotografii krajobrazowej

Jeśli poważnie myślisz o kontrolowaniu stref jasnych i cieni, precyzyjny pomiar światła jest absolutnie niezbędny. Próba zgadywania ekspozycji dla ściąganego filmu według reguły Sunny 16 jest ryzykowna, a stary światłomierz w vintage’owym aparacie może być zbyt łatwo zmyślony przez jasne niebo.

Zdecydowanie polecam zakup dedykowanego, zewnętrznego światłomierza, jeśli jeszcze go nie masz. Pozwoli ci on na punktowe pomiary cieni w krajobrazie, zapewniając dokładną ilość światła potrzebną filmowi przed procesem ściągania. Możesz przejrzeć kilka sprawdzonych modeli tutaj: zobacz vintage’owe zewnętrzne światłomierze.

Fotografowanie krajobrazów często oznacza przymknięcie przysłony do f/8 lub f/11, by uzyskać ostrość od rogu do rogu. Solidny, vintage’owy obiektyw manualny będzie twoim najlepszym przyjacielem w terenie. Jeśli chcesz rozszerzyć swój zestaw o szerokie pola lub ostre górskie szczyty, warto poszukać pięknie wykonanej soczewki, która dopełni twój sprzęt. Zawsze możesz poszukać wysokiej jakości obiektywów manualnych, by znaleźć odpowiednią ogniskową dla swojej wizji artystycznej.

Ściąganie filmu może brzmieć technicznie przy pierwszym podejściu, ale efekty są warte tej matematyki. Zmusza cię do zwolnienia, spojrzenia na kontrast sceny i podjęcia świadomej decyzji o nastroju, który chcesz uchwycić. Weź rolkę filmu o czułości 400, ustaw ją na 200, znajdź cichy krajobraz i zobacz, ile miękkości możesz wyciągnąć ze światła.

This article is translated from English. If there are any mistakes in the translation, please view the English original here .
Poprzedni wpis
Następny wpis

Zostaw komentarz

Wszystkie komentarze na blogu są sprawdzane przed publikacją

Dziękujemy za subskrypcję!

Ten e-mail został zarejestrowany!

Kup ten styl

Wybierz opcje

Opcja edycji
Back In Stock Notification

Wybierz opcje

this is just a warning
Wózek sklepowy
0 rzeczy