Jak bezpiecznie oczyścić lustro aparatu z kurzu podczas podróży
Jeśli kiedykolwiek zmieniałeś obiektyw na wietrznej plaży lub na zakurzonej szlaku turystycznym, prawdopodobnie znasz natychmiastowe, przyprawiające o dreszcze uczucie, gdy patrzysz przez wizjer i dostrzegasz rozmyty czarny kamień unoszący się przy krawędzi kadru. Zawsze wydaje się ogromny. Czasem wygląda jak kłębek włókien z swetra, a innym razem jak mikroskopijny robak, który postanowił na stałe zamieszkać w twoim ulubionym sprzęcie.
Podczas podróży panika jest prawdziwa. Nie masz dostępu do dobrze oświetlonego miejsca pracy, sterylnego pomieszczenia ani specjalistycznego biurka pełnego profesjonalnych patyczków do czyszczenia aparatów. Zazwyczaj siedzisz na krawędzi łóżka w tanim motelu gdzieś, zmęczony po dniu, próbując wymyślić, jak usunąć kurz, nie niszcząc na stałe drogiego korpusu aparatu.
Zanim zaczniesz grzebać w delikatnych wnętrznościach aparatu, musimy porozmawiać o tym, co właściwie widzisz. Ludzie często mówią o chęci wyczyszczenia „lustra sensora”, ale to wyrażenie jest trochę mylące. Lustro i sensor to dwa zupełnie różne elementy i wymagają zupełnie innych metod czyszczenia.
Złota zasada: Czy kurz jest na lustrze, czy na sensorze?
Poznanie anatomii twojego aparatu to pierwszy krok do jego uratowania. Jeśli fotografujesz tradycyjnym analogowym lustrzankiem lub nowoczesnym lustrzankiem cyfrowym, twój aparat ma nachylone lustro umieszczone bezpośrednio za obiektywem. Jego jedynym zadaniem jest odbijanie światła do optycznego wizjera, abyś mógł zobaczyć, co kadrujesz. Po naciśnięciu spustu migawki lustro gwałtownie unosi się i odsuwa, odsłaniając film lub cyfrowy sensor znajdujący się tuż za nim. Aparaty bezlusterkowe oczywiście pomijają lustro i pozostawiają sensor cyfrowy odsłonięty za mocowaniem obiektywu.
Oto najprostszy sposób na zdiagnozowanie problemu z kurzem: jeśli patrzysz przez wizjer i widzisz gołym okiem wielką plamę kurzu, to kurz znajduje się bezpośrednio na lustrze lub na ekranie matowym nad nim. Nie pojawi się on na twoich zdjęciach. Jeśli wizjer wygląda na całkowicie czysty, ale na zdjęciach zaczynasz zauważać dziwne szare plamy, kurz jest bezpośrednio na sensorze.
Czego absolutnie nie robić, gdy jesteś zdesperowany
Gdy jesteś daleko od domu i irytuje cię plamka kurzu, bardzo łatwo podjąć złą decyzję. Proszę, ucz się na błędach tysięcy fotografów przed tobą i unikaj następujących desperackich działań.
- Nie dmuchaj ustami: To niemal ludzki instynkt, by zdjąć obiektyw i dmuchnąć powietrzem do korpusu aparatu, jakbyś chciał zdmuchnąć świeczkę urodzinową. Problem w tym, że ludzki oddech zawiera mikroskopijne krople śliny. Niechybnie naplujesz na lustro lub sensor, zamieniając suchy, łatwy do usunięcia kurz w lepkie, trwałe błoto.
- Nie wycieraj go koszulką: Niezależnie od tego, jak miękka jest twoja ulubiona bawełniana koszulka, na poziomie mikroskopowym jest bardzo ścierna. Przenosi też oleje ze skóry i mikroskopijny brud z całego dnia. Wycieranie delikatnego lustra aparatu koszulką niemal na pewno pokryje je mikrorysami.
- Nie używaj sprężonego powietrza z puszki: To największa pułapka dla fotografów w podróży. Biegniesz do sklepu z narzędziami, kupujesz puszkę z dmuchawką do klawiatury i dmuchasz w aparat. Sprężone powietrze jest zbyt silnie sprężone i może całkowicie zniszczyć migawkę aparatu. Co gorsza, jeśli przechylisz puszkę nieodpowiednio, wystrzeliwuje z niej zamrażający płynny propelent. Jeśli ten płyn trafi na sensor lub lustro, masz teraz ogromną, chemicznie utrwaloną plamę, którą musi naprawić profesjonalista.
Trik z łazienką w hotelu do usuwania kurzu
Jesteś więc w swoim miejscu zakwaterowania, zdiagnozowałeś, gdzie jest kurz i jesteś gotów się go pozbyć. Najpierw potrzebujesz dmuchawki powietrznej. Każdy fotograf w podróży powinien mieć w swoim zestawie gumową dmuchawkę. Kosztuje kilka dolarów, nie wymaga baterii i używa bezpiecznego, pokojowego powietrza do usuwania kurzu.
Jednak pokoje hotelowe i Airbnb są bardzo zakurzone. Jeśli spróbujesz czyścić aparat na otwartej przestrzeni, ładunek statyczny aparatu może przyciągnąć nowe włókna dywanu prosto z powietrza. Aby temu zapobiec, użyjesz najstarszego triku z podręcznika fotografii podróżniczej: zaparowanej łazienki.
Wejdź do łazienki, zamknij drzwi i włącz prysznic na najwyższą możliwą temperaturę na kilka minut, aż pomieszczenie zrobi się parne. Następnie wyłącz wodę i poczekaj około pięciu do dziesięciu minut. Gdy ciężkie krople pary powoli opadają na ziemię, przyciągają unoszące się w powietrzu cząsteczki kurzu i ściągają je na dół. Tymczasowo stworzyłeś najbliższe środowisko do czystego pomieszczenia, jakie można mieć w podróży. Powietrze będzie się wydawać magicznie świeże i wolne od kurzu.
Metoda grawitacji do góry nogami
Gdy twoje środowisko jest przygotowane, wejdź do łazienki. Zdejmij obiektyw z korpusu aparatu. Zamiast kłaść aparat na blacie obiektywem do góry, trzymaj go mocno jedną ręką z otwartym mocowaniem obiektywu skierowanym prosto w dół, w stronę podłogi. Chcesz, aby grawitacja działała na twoją korzyść, a nie przeciwko tobie.
Weź gumową dmuchawkę i skieruj dyszę do wnętrza aparatu. Jeśli czyścisz lustro, daj mu kilka mocnych, szybkich dmuchnięć powietrza. Kurz powinien się odkleić, opaść bezpiecznie na dół i spaść na podłogę. Nie pozwól, aby plastikowa końcówka dmuchawki dotknęła szkła lustra.
Jeśli musisz wyczyścić sensor, musisz wejść do menu aparatu i wybrać opcję „Zablokuj lustro do czyszczenia”. Gdy lustro odsunie się, trzymaj aparat skierowany w dół, skieruj dmuchawkę w stronę odsłoniętego sensora i wyciśnij kilka porcji powietrza, aby usunąć kurz. Wyłącz aparat, aby lustro opadło, załóż obiektyw i wyjdź z łazienki czując się niesamowicie spełniony.
Ostrzeżenie dotyczące ekranu matowego
Jest jeszcze jedna zagwozdka, która myli wielu początkujących. Co się stanie, jeśli dmuchniesz powietrzem na lustro, ale plamka w wizjerze nadal jest widoczna? To oznacza, że kurz uniósł się i przykleił do ekranu matowego. Ekran matowy to cienki, teksturowany kawałek plastiku lub szkła umieszczony na górze komory lustra.
Jeśli kurz tam utknął, spróbuj delikatnie go zdmuchnąć gumową dmuchawką. Jeśli nadal nie schodzi, po prostu zostaw go w spokoju. Ekran matowy jest prawdopodobnie najdelikatniejszym elementem całego aparatu. Rysuje się łatwiej niż tanie okulary przeciwsłoneczne. Próba wyczyszczenia ekranu matowego patyczkiem lub mikrofibrą zniszczy go natychmiast i będzie cię irytować za każdym razem, gdy spojrzysz przez aparat. Pamiętaj: kurz w wizjerze nie pojawi się na twoich zdjęciach. Lepiej go zignorować i cieszyć się podróżą.
Unikaj wymiany obiektywu podczas następnej podróży
Kurz dostaje się do aparatu głównie dlatego, że ciągle zdejmujemy obiektywy, by zmienić ogniskową, narażając delikatne wnętrze na działanie warunków atmosferycznych. Jeśli często fotografujesz w piaszczystych, wietrznych lub ogólnie nieprzewidywalnych warunkach, może czas zmienić strategię podróży.
Zamiast ciągle ryzykować głównym korpusem na wietrznym grzbiecie, rozważ zabranie kompaktowego, drugiego aparatu. Posiadanie kieszonkowej alternatywy daje ci elastyczność bez narażania wrażliwych elementów na działanie warunków zewnętrznych. Jeśli chcesz mieć zapasowy aparat, który po prostu mieszka w kieszeni płaszcza, sprawdź dostępne modele point and shoot. Są świetne do szybkiego uchwycenia chwili, podczas gdy twój główny, ciężko obiektywowy sprzęt pozostaje bezpiecznie spakowany. Zawsze warto też przed każdą większą podróżą zaopatrzyć się w świeże filtry, aby nigdy nie martwić się o kurz, piasek czy morską mgiełkę niszczącą drogie przednie szkło.