Czym są flary obiektywu i jak kreatywnie je wykorzystać
Jeśli jesteś podobny do mnie, kiedy po raz pierwszy wziąłem do ręki starszy aparat 35mm, prawdopodobnie myślałeś, że flary soczewkowe to błędy. Kiedyś spędzałem zawstydzająco dużo czasu, wyginając ciało pod dziwnymi kątami, tylko po to, by osłonić obiektyw przed słońcem, desperacko próbując uzyskać ten ultra-ostry, wysokokontrastowy wygląd, który widziałem w magazynach. Traktowałem rozproszone światło jak absolutnego wroga.
Później J.J. Abrams uczynił je sławnymi pod koniec lat 2000., i nagle były wszędzie. Ale poza kinowym, science-fiction wyglądem, zacząłem zauważać, jak wielu moich ulubionych fotografów filmowych używa flare’ów w ten piękny, subtelny sposób. Mały pasek bursztynowego światła przecinający portret albo ciepła, mglista poświata nad krajobrazem o zachodzie słońca. Kiedy w końcu odebrałem kliszę, na której przypadkowo pozwoliłem słońcu uderzyć w przedni element obiektywu, efekt nie był zrujnowanym zdjęciem. To było najlepsze ujęcie na całej rolce. Miało uczucie. Miało atmosferę.
Od tamtej pory jestem oficjalnie zafascynowany. Rozłóżmy dokładnie, czym są flary soczewkowe, dlaczego wybór sprzętu fotograficznego ma znaczenie i jak możesz zacząć ich świadomie używać, zamiast przypadkowo.
Nauka (w uproszczeniu) stojąca za blaskiem
W swojej istocie flare soczewkowy to po prostu rozproszone światło, które nie tworzy obrazu, rozpraszające się wewnątrz obiektywu. Twój obiektyw to nie jeden solidny kawałek szkła. Składa się z wielu zakrzywionych elementów szklanych, zwanych soczewkami, ułożonych w określonych grupach. Kiedy kierujesz aparat na jasne źródło światła — zazwyczaj słońce, ale także latarnie uliczne czy lasery na koncertach — to światło wchodzi do tubusu obiektywu.
Idealnie, światło przechodzi prosto przez wszystkie te elementy i trafia idealnie na kliszę lub matrycę cyfrową. Ale czasem, gdy światło pada pod ostrym kątem, odbija się od krawędzi soczewek, odbija się od wewnętrznej metalowej tuby i rozprasza. To rozproszenie powoduje piękne, chaotyczne artefakty, które nazywamy flarami soczewkowymi.
Flara zasłaniająca a duchy
Zanim wyjdziesz i zaczniesz fotografować, warto wiedzieć, że istnieją dwa główne typy flare’ów i wyglądają zupełnie inaczej.
Flara zasłaniająca: Dzieje się tak, gdy rozproszone światło rozlewa się dziko po całym obrazie. W zasadzie rozmywa cienie i obniża ogólny kontrast zdjęcia. Jeśli kiedykolwiek robiłeś zdjęcie na tle jasnego okna i zauważyłeś, że twój obiekt wygląda trochę wyblakle, mgliście lub jest otoczony mlecznym blaskiem, to jest właśnie flara zasłaniająca. Jest niesamowita do tworzenia miękkiego, romantycznego lub nostalgicznego klimatu.
Duchy: To wyraźne, geometryczne kształty, które widzisz ciągnące się w linii na zdjęciu. Te małe świecące kuleczki, pentagony lub heksagony? To tak naprawdę odbicia ostrzy przysłony twojego obiektywu! Jeśli twój obiektyw ma sześć prostych ostrzy przysłony, twoje duchy będą wyglądać jak świecące małe heksagony. Duchy nadają zdjęciom bardzo dynamiczne, surowe i namacalne wrażenie.
Dlaczego vintage’owe obiektywy robią to lepiej
Oto ciekawostka: współcześni producenci aparatów wydają miliony dolarów na badania i rozwój, próbując wyeliminować flary soczewkowe. Dzisiejsze wysokiej klasy obiektywy cyfrowe pokryte są zaawansowanymi, wielowarstwowymi powłokami nano, specjalnie zaprojektowanymi, by zatrzymać wewnętrzne odbicia. Są niesamowicie ostre i klinicznie perfekcyjne, ale szczerze? To czyni je trochę nudnymi.
Właśnie dlatego tak wielu fotografów cyfrowych i analogowych montuje vintage’owe szkła na swoich aparatach. W latach 60., 70., a nawet 80. powłoki na obiektywach były znacznie prostsze. Wiele starszych obiektywów jest pojedynczo powlekanych lub całkowicie niepowlekanych. Bez tych ciężkich warstw chemicznych walczących ze światłem, vintage’owe obiektywy flarują niemal bez wysiłku. Soczewki radzieckie, takie jak legendarne Helios 44-2, czy klasyczne japońskie szkła, jak wczesne Pentax Takumary i Canon FD, dają absolutnie dzikie, kolorowe i nieprzewidywalne flary. Szkło dosłownie reaguje na światło w sposób, którego nowoczesny, chirurgicznie perfekcyjny obiektyw odmawia.
Jak ujarzmić światło
Dobrze, więc wiesz, czym to jest i wiesz, że stare szkło to sekret. Jak uzyskać dobre efekty, nie oślepiając się przez wizjer?
- Fotografuj pod światło (podświetlenie): Najprostsza zasada uzyskania flary to ustawienie źródła światła przed aparatem, a nie za nim. Ustaw obiekt między tobą a słońcem. Daje to piękne światło obrysowujące włosy i ramiona, a jednocześnie zachęca rozproszone promienie do uderzenia w przedni element obiektywu.
- Zagraj w chowanego: Najlepsze flary rzadko pojawiają się, gdy słońce jest dokładnie na środku kadru. Spróbuj umieścić słońce tuż poza krawędzią kompozycji, pozwól mu prześwitywać przez liście drzewa lub częściowo zasłoń je głową obiektu. Gdy światło owija się wokół obiektu, zobaczysz, jak flara tańczy w wizjerze. Przesunięcie aparatu o ułamek cala może całkowicie zmienić kształt i kolor świetlnego paska.
- Kontroluj to przysłoną: Twój f-stop całkowicie zmienia charakter flary. Jeśli fotografujesz na pełnym otwarciu (np. f/1.8 lub f/2), otrzymasz ogromne, miękkie plamy światła i silną flarę zasłaniającą. To bardzo marzycielskie. Ale jeśli przymkniesz obiektyw do f/8 lub f/11, to rozproszone światło się skupia. Flara zasłaniająca znika, a zamiast niej pojawiają się ostre, wyraźne geometryczne duchy i błyszczące, gwiaździste promienie wychodzące prosto ze słońca.
- Czekaj na Złotą Godzinę: Uchwycenie flar w południe jest trudne, bo słońce jest wtedy bezpośrednio nad głową, co oznacza, że musiałbyś fotografować prosto w niebo, by je złapać. Gdy słońce jest naturalnie nisko na horyzoncie — podczas wschodu lub zachodu — światło naturalnie wpada prosto do tubusu obiektywu. Do tego światło jest cieplejsze, nadając flare’om piękny bursztynowy lub różowy odcień zamiast ostrej bieli.
Kiedy flara psuje klimat
Słuchaj, choć uwielbiam dobre rozproszone promienie światła, są chwile, gdy flara absolutnie psuje zdjęcie. Jeśli fotografujesz szczegółowy krajobraz lub dokumentalną scenę uliczną, ogromny spadek kontrastu spowodowany flarą zasłaniającą może sprawić, że zdjęcie będzie wyglądać na zamazane i źle naświetlone, zamiast artystyczne.
Najprostszy sposób na zlikwidowanie niechcianej flary w danym momencie to użycie ręki. Trzymaj rękę, którą nie fotografujesz, nad lub z boku obiektywu, rzucając cień na przedni element szklany. Patrząc przez wizjer, natychmiast zobaczysz, jak kontrast wraca do obrazu. Tylko uważaj, żeby nie włożyć knykci do kadru.
Jeśli wolisz mniej bezpośrednie podejście, możesz poszukać vintage’owego sprzętu pasującego do twojego stylu. Jeśli chcesz zacząć eksperymentować z pięknymi, nieprzewidywalnymi przeciekami światła i mglistym ghostingiem, możesz poszukać niesamowitych obiektywów manualnych na Old Cams by Jens, by znaleźć oryginalny vintage’owy egzemplarz ze starszymi powłokami. Z drugiej strony, jeśli fotografujesz vintage’owym sprzętem, ale chcesz ujarzmić te rozproszone promienie i utrzymać wysoki kontrast, zawsze możesz kupić osłonę przeciwsłoneczną, która mechanicznie zablokuje słońce.
Ostatecznie nauka korzystania z flare’ów to akceptacja niedoskonałości. W erze, gdy aparaty w telefonach automatycznie usuwają wszystkie niedoskonałości oświetlenia, by dać nam identyczne, płaskie obrazy, pozwolenie światłu na surowe i nieedytowane rozlanie się po kliszy lub matrycy jest trochę buntownicze. Więc następnym razem, gdy słońce będzie nisko, nie chowaj aparatu. Skieruj go prosto w światło, zmień kąt i zobacz, jaką magię zwróci ci szkło.