Jak fotografować vintage makro bez dedykowanego obiektywu makro
Czy zdarzyło Ci się kiedyś spacerować z ulubionym starym aparatem na film, albo może z fajnym bezlusterkowcem z wczesnych lat 2000, i zauważyć idealnie ułożony, pokryty rosą liść? Podchodzisz bliżej, kadrujesz ujęcie, chwytasz pierścień ostrości i kręcisz nim aż do oporu. Ale gdy patrzysz przez wizjer, liść jest tylko rozmytą zieloną plamą. Cofasz aparat centymetr po centymetrze, aż liść w końcu staje się ostry. I nagle zdajesz sobie sprawę, że jesteś półtora stopy od niego. Liść zajmuje może dziesięć procent kadru. Szkoda.
Większość standardowych vintage obiektywów pięćdziesięciomilimetrowych ma minimalną odległość ostrzenia około pół metra. To całkowicie wystarcza do portretów czy fotografii ulicznej, ale jest bardzo frustrujące, gdy chcesz uchwycić drobne tekstury świata. Gdy złapiesz bakcyla na fotografię makro, trudno się go pozbyć. Jednak gdy zaczniesz szukać dedykowanych vintage obiektywów makro, szybko zauważysz coś: są one niezwykle poszukiwane i przez to mogą być zaskakująco drogie.
Jest jednak dobra wiadomość. Absolutnie nie potrzebujesz drogiego, dedykowanego szkła, aby robić niesamowite zdjęcia makro swoim vintage sprzętem. Szczerze mówiąc, jedną z największych frajd, jakie miałem ze starymi aparatami, było właśnie kombinowanie, by uzyskać zdjęcia z bliska. To zmusza do zwolnienia tempa, kreatywności i nauki, jak naprawdę działa światło i optyka. Przeanalizujmy kilka moich ulubionych sposobów na zamianę standardowych obiektywów, które już masz, w prawdziwe potwory makro.
Metoda pierwsza: Eksploracja pierścieni pośrednich
Jeśli jesteś trochę optycznym purystą i nie chcesz wkładać dodatkowego szkła przed swój ładny vintage obiektyw, pierścienie pośrednie będą Twoim najlepszym przyjacielem. Pierścień pośredni to dokładnie to, co sugeruje nazwa. To pusty metalowy cylinder, który mocuje się do korpusu aparatu, a następnie obiektyw mocuje się na przodzie tego pierścienia.
W pierścieniu pośrednim nie ma żadnego szkła. Jego zadaniem jest fizyczne przesunięcie obiektywu dalej od płaszczyzny filmu lub matrycy cyfrowej. Dzięki temu zmuszasz obiektyw do ostrzenia znacznie bliżej, niż był pierwotnie zaprojektowany. Vintage pierścienie pośrednie zwykle sprzedawane są w zestawach po trzy, o różnej grubości. Im dłuższy pierścień użyjesz, tym bliżej możesz podejść do obiektu, a ten będzie na zdjęciu większy.
Ponieważ nie ma dodatkowego szkła, nie tracisz nic z jakości optycznej swojego obiektywu. Twój ostry, piękny obiektyw stałoogniskowy pozostaje ostry i piękny. Jednak jest pewien haczyk. Przesunięcie obiektywu dalej od filmu oznacza, że światło musi przejść dłuższą drogę przez ciemny tunel. W efekcie tracisz światło. W zależności od liczby nałożonych pierścieni możesz stracić jeden, dwa, a nawet trzy pełne stopnie światła. To oznacza, że musisz fotografować w jasnym, bezpośrednim świetle słonecznym, użyć lampy błyskowej lub ustawić aparat na solidnym statywie z długim czasem naświetlania.
Metoda druga: Używanie filtrów do zdjęć z bliska
Jeśli pierścienie pośrednie wydają Ci się zbyt nieporęczne lub nie lubisz pomysłu utraty światła, zdecydowanie powinieneś sprawdzić filtry do zdjęć z bliska. Czasem nazywa się je diopterami makro. Najprościej wyjaśnić je jako okulary do czytania dla Twojego aparatu.
Zamiast montować się między aparatem a obiektywem, filtr do zdjęć z bliska po prostu wkręca się w gwint filtrów na przedzie obiektywu. Zwykle dostępne są w różnych mocach, oznaczanych jako plus jeden, plus dwa, plus cztery i plus dziesięć. Możesz nawet nakręcać je na siebie, łącząc plus dwa i plus cztery, by uzyskać efekt plus sześć.
Piękno filtrów do zdjęć z bliska to ich czysta wygoda. Możesz mieć jeden w kieszeni, a gdy zobaczysz fajnego robaka lub ładny kwiat, po prostu wkręcasz go w kilka sekund, robisz zdjęcie i zdejmujesz. Co więcej, nie tracisz ani kropli światła. Ekspozycja pozostaje dokładnie taka sama.
Minusem jest to, że dodajesz dodatkową soczewkę powiększającą przed obiektywem, a tańsze filtry mogą wprowadzać lekkie rozmycie lub aberracje kolorystyczne na krawędziach kadru. Ale szczerze mówiąc, jeśli i tak fotografujesz na vintage sprzęcie, trochę miękkości na krawędziach zwykle tylko dodaje zdjęciu marzycielskiego, nostalgicznego klimatu.
Metoda trzecia: Sztuczka z odwróceniem obiektywu
To mój absolutnie ulubiony trik na imprezy. Brzmi zupełnie niewiarygodnie, ale matematyka za tym stoi jest całkowicie logiczna. Pomyśl, co robi standardowy obiektyw pięćdziesięciomilimetrowy: bierze ogromny świat przed Tobą i zmniejsza go tak, by idealnie zmieścił się na małym prostokącie filmu. A co się stanie, jeśli weźmiesz ten obiektyw, odwrócisz go całkowicie do tyłu i będziesz przez niego fotografować w odwrotną stronę?
Weźmie mały świat i uczyni go ogromnym.
Aby zrobić to poprawnie, możesz kupić tani dodatek zwany pierścieniem odwracającym makro. Jedna strona pierścienia mocuje się do korpusu aparatu jak normalny obiektyw. Druga strona ma gwint, który wkręca się w przedni gwint filtrów obiektywu. Dzięki temu tylna soczewka obiektywu jest skierowana na zewnątrz, w stronę fotografowanego świata.
Powiększenie, jakie można uzyskać odwracając obiektyw szerokokątny lub standardowy, jest absolutnie niesamowite. Wprowadza Cię prosto w prawdziwe makro bez wydawania fortuny. Haczyk jest taki, że tracisz całą automatyczną komunikację z aparatem. Musisz ręcznie ustawiać przysłonę za pomocą pierścienia na obiektywie, a głębia ostrości staje się niezwykle płytka. Ostrzenie zwykle polega na fizycznym kołysaniu całym ciałem do przodu i do tyłu, aż obiekt stanie się ostry.
Metoda czwarta: Dodanie telekonwertera
Telekonwertery zwykle kojarzą się z fotografią sportową lub przyrodniczą, ale mają naprawdę fajną ukrytą zaletę do zdjęć z bliska. Telekonwerter montuje się między aparat a obiektyw i mnoży ogniskową. W vintage zestawach najczęściej używa się konwertera 2x.
Jeśli założysz telekonwerter 2x na standardowy obiektyw pięćdziesięciomilimetrowy, stanie się on obiektywem 100 mm. Ale oto magiczny trik: minimalna odległość ostrzenia się nie zmienia. Twój obiektyw pięćdziesięciomilimetrowy nadal ostrzy od pół metra. Teraz efektywnie przybliżasz dwa razy bardziej z tej samej bliskiej odległości. Daje to fantastyczny pseudo-makro efekt, idealny do większych kwiatów, żab i ciekawych tekstur.
Moje najlepsze wskazówki na sukces
Fotografowanie makro na manualnym vintage sprzęcie jest bardzo satysfakcjonujące, ale stawia kilka fizycznych wyzwań. Po pierwsze, głębia ostrości będzie niezwykle płytka. Jeśli zrobisz zdjęcie kwiatu z bliska na maksymalnie otwartej przysłonie, przedni brzeg pojedynczego płatka może być ostry, podczas gdy środek kwiatu będzie całkowicie rozmyty.
Aby to naprawić, musisz użyć mniejszej przysłony. Oto, o czym musisz pamiętać:
- Zamknij przysłonę: Spróbuj robić zdjęcia makro na F-8, F-11 lub nawet F-16, aby uzyskać odpowiednią głębię ostrości.
- Znajdź więcej światła: Ponieważ zamykasz przysłonę, wszystko będzie wyglądać bardzo ciemno. Dlatego jasny, słoneczny dzień jest kluczowy.
- Ustabilizuj się: Im bliżej jesteś, tym bardziej widoczne są drgania ręki. Użyj statywu lub poduszki do stabilizacji aparatu.
Szczerze mówiąc, najlepszym dodatkiem do każdego vintage zestawu makro jest prosty vintage flesz. Oświetlenie obiektu światłem błyskowym zamraża ruch, niweluje drgania rąk i pozwala fotografować przy zamkniętej przysłonie. Efekt starej lampy błyskowej połączonej z szalonym makro-trikiem jest wyrazisty, kontrastowy i niemożliwy do odtworzenia nowoczesnymi aparatami w telefonach.
Gotowy, by zacząć patrzeć bliżej?
Cały ukryty świat czeka na Ciebie w ekstremalnie bliskich odległościach, a sprzęt, który już masz, zabierze Cię tam w 90 procentach. Niezależnie czy to rdza na starym znaku, czy skomplikowane mechaniczne pokrętła zegarka, makro daje nową perspektywę na detale. Jeśli chcesz eksperymentować bez wydawania fortuny, złap kilka z tych trików do swojego zestawu. Sprawdź nasz sklep, aby znaleźć przystępne cenowo vintage szkła i akcesoria, które pomogą Ci zacząć. Łatwo znajdziesz filtr makro do wkręcenia na obecny obiektyw, pierścień pośredni do wydłużenia ogniskowej lub solidny vintage flesz, który idealnie zamrozi te małe, piękne obiekty w czasie.